Artysta głodny

Dwa dni temu na swoim profilu FB Robert Brylewski – oszczędzę sobie wymieniania nazw, bo TRZEBA wiedzieć, kim jest RB i gdzie gra(ł) – skreślił kilka smutnych, wręcz wstrząsających zdań: „OSTRZEŻENIE. Nie idźcie moim śladem. Po ponad 30 latach grania tzw. muzyki alternatywnej w kraju zwanym Polska, dziś nie stać mnie na jedzenie, papierosy, nie mówiąc o prezentach dla dzieci. Moje wpływy za wydanie kilkudziesięciu płyt w ojczyźnie, są tak żałośnie mizerne że radzę szczerze zastanowić nad wyborem drogi życiowej. Przepraszam wszystkich za ten żałosny wpis, nie życząc sobie jednocześnie żadnych propozycji pożyczek czy też darowizn. GABBA-GABBA-HEY!!!”

W komentarzach, oprócz wyrazów wsparcia, posypały się oczywiście pomstowania na polityków, wydawców, media, Boga i historię, więc właściwie fejsbukowa norma – wszyscy czytają i wszyscy mają zdanie, ale mało kto próbuje zgłębić temat.

Na szczęście Onet zrobił to dzisiaj krótkim wywiadem z Robertem. W trzeciej minucie słychać strzały, a już w odpowiedzi na czwarte pytanie padają kluczowe słowa: „Niestety kiedyś zaniedbałem swoje sprawy i nie zgłosiłem ponad setki swoich piosenek do ZAIKS-u. Staram się to teraz naprawić, ale to nie takie proste”.

Robert ostrzegał muzyków: „nie idźcie moim śladem”. I ja się przyłączam – nie idźcie. Ja wiem, że młodość górna i durna, że rock’n’roll, że natchnienie, że no future… ale jeśli złośliwa future jednak nadejdzie (znając życie – przygalopuje, zanim się obejrzycie) i nie chcecie pluć sobie w siwą brodę, trzeba zawczasu pilnować swoich spraw. Trzeba dbać o rozliczenia, umowy i wszystkie te przykre rzeczy ze świata dorosłych rodem, od których przecież do muzyki uciekamy. Albo znaleźć zaufanych ludzi, którzy tego dopilnują.

Bo głodny artysta to wbrew popularnemu powiedzonku wcale nie jest dobry artysta. Głodny artysta jest po prostu głodny i myśli o kromce z serem, a nie o sztuce i wartościach.

Robert Brylewski zapewne miał trudniej niż ci, którzy zaczynają grać, nagrywać i koncertować dzisiaj, bo większość swojego twórczego życia spędził w czasach, kiedy nie istniały jeszcze te wszystkie narzędzia oraz regulacje prawne, które dzisiaj każdy ma na wyciągnięcie ręki. A już na pewno powszechna świadomość z ich pożytku była znacznie mniejsza. Dzisiaj wszyscy (mniej więcej) wiedzą o co chodzi, więc jeśli ktoś z tego świadomie rezygnuje, to nie może potem narzekać, że zły świat zrobił mu to, co tak naprawdę sam sobie uczynił: lenistwem, roztrzepaniem, zaniedbaniem…

Jakim prawem wymądrzam się i pouczam? Poza tym, że to mój blog i wszystko mi tu wolno 😉 i ja kiedyś napisałem parę piosenek (konkretnie: tekstów do nich), których do tej pory do ZAIKS-u, ani żadnej podobnej organizacji nie zgłosiłem. A były swojego czasu powielane na wielu nośnikach, były grane tu i ówdzie, na poczet związanych z nimi praw autorskich pobierano odpowiedni procent z biletów na nasze koncerty. Choć oczywiście nie straciłem majątku, jak Brylewski, choć znam swoje miejsce w szeregu i proporcją, mocium panie, to jednak, jakkolwiek małe by te pieniądze nie były – były moje. I znaczna część z nich już przepadła, poszła na cele statutowe organizacji, albo zasiliła konta jej członków.

Kiedyś w ogóle o tym nie myślałem, miałem to w dupie, byłem ponad, śmiałem się z ZAIKS-ów tego świata – jak o tym dłużej pomyślę, dochodzę do wniosku, że czyniłem tak między innymi pod wpływem zespołów, w których udzielał się RB 😉 – ale dzisiaj już się nie śmieję. Nawet jeśli to było pięć złotych, to dzisiaj już nie potrafię wytłumaczyć sobie, czemu miałbym oddawać te swoje pięć złotych na przykład panu Jackowi Cyganowi, albo co gorsza, dokładać się do ZAIKS-owych pałaców.

Dziękuję, Robercie, za przypomnienie. Idę się wreszcie do tego ZAIKS-u zapisać.
Choć oczywiście nie zamierzam poświęcić się muzyce z kopytami, nie pragnę utrzymywać się „ze sztuki”, a jeśli kiedyś jeszcze wydam jakąś płytę to tak jak ostatnią, w ramach hobby… Ale o tym, moi mili, już w następnym odcinku 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s