Wariatka i ja

Mili Państwo, sytuacja jest taka, że…

Z powodu przeprowadzek ciągle zmieniałam szkołę. Pamiętam, że do jednej z nich chodziła taka dziewczynka, która była gamoniem z WF-u. I ja ją za to biłam skakanką. Uciekała do łazienki, ja ją goniłam i łubudu. Biłam ją, bo nie mogłam znieść, że jest taka niekumata, taka tępa. Moi muzycy powiedzieliby ci, że zostało mi to do dzisiaj. Nie znoszę przeciętniactwa, nie znoszę, jak ktoś jest gorszy ode mnie, nie mogę zrozumieć, dlaczego ja coś łapię, a ktoś nie nadąża.

oraz…

Kiedyś w NRD, po koncercie, zawalczyłam w barze z moją chórzystką o pewnego wysokiego, bardzo przystojnego faceta o niebieskich oczach. Niestety, zakochał się we mnie, a ja już następnego dnia nie byłam nim zainteresowana. Zresztą od razu zraził mnie do siebie, składając ubranie w kostkę. (śmiech) Poza tym nosił kalesony.

a także…

Po koncercie przyszedł do mojej garderoby elegancki starszy pan, w białych rękawiczkach, z laską. Zapytał, czy możemy zostać sami, więc wszyscy muzycy wyszli, chociaż oczywiście podsłuchiwali pod drzwiami. Pan ukląkł i poprosił mnie o rękę. Powiedział, że… zdrowa ze mnie rzepa, więc na pewno urodzę mu syna i obrobię pole. Obiecał też, że będzie mi pozwalać chodzić do sąsiadów na telewizję.

Mówiąc krótko, już 6 listopada ukaże się nakładem G+J Książki mój wywiad-rzeka z Marylą Rodowicz, zatytułowany „Wariatka tańczy”. Fanów namawiać nie muszę, ale i ci, co fanami nie są, powinni się dobrze bawić 🙂 A ja cóż, mam za sobą wielogodzinne, szczere i zabawne rozmowy z jedyną i niepowtarzalną Marylą o muzyce, mediach, polityce, fanach, seksie, sporcie, religii, literaturze, historii, kuchni, motoryzacji, wychowywaniu dzieci oraz podróżach, tudzież plotki o paniach i panach… Najlepiej!

Swoją drogą, mam nadzieję Panie Grzegorzu, że posłuchał Pan dobrej rady Maryli i już teraz Pan mojego bloga regularnie czyta 😉

Obrazek

Przedpremierowe sprzedawanie i podpisywanie „Wariatka tańczy” już ten weekend, na Targach Książki w Krakowie. Konkretnie: 26 października w godz. 17.00- 18.00. Zapraszam!

Advertisements

4 thoughts on “Wariatka i ja

  1. Zaniemówiłem przed ekranem monitora. Fajnie, że ktoś taki jak Mistrz Słowa Pan Jarosław podjął się tematu, co tu kryć, zapomnianej nieco Gwiazdy Pani Maryli. Gdzieś tam w głębi siebie czuje, że to rock’n’rollowiec wcielony. Jest szansa na weryfikację. Czekam na premierę!

  2. Panie Marku, nie mam wrażenia, że Maryla jest zapomniana – ale być może nie są dziś tak znane i doceniane jej nowe nagrania, jak na to zasługują (np. znakomity album „Buty 2”). Co do rockandrolla – przeczucie Pana nie myli. Myślałem, że moje pokolenie umiało się bawić, ale po rozmowach z Marylą widzę, że nasz rock’n’roll to ledwie cień tego, co było kiedyś 😉

  3. Książka zamówiona. Nie mówię gdzie po wszędzie tylko te reklamy.
    Na marginesie. Niejaki James Hetfield nie lubi w rock’n’rollu słowa „Pan”. A może my też przejdziemy w dalszych komentarzach na „luźniejszy” język? 😉
    Pozdrawiam!

  4. Czytając tą książkę to jak siedzieć sobie w jakieś małej kawiarence przyglądać się światu i mimochodem słyszeć rozmowę dwóch osób przy stoliku obu. Czytało się doskonale. Bardzo fajna forma, znana mi już z „Desperado!” Tomasza Stańki.
    „Wariatkę” polecam. A ja już z niecierpliwością wyglądam za „Wojną totalną” 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s