Ciemny lud

Nie odrabiam zadania domowego przed koncertami. Nie sprawdzam na YouTube, jak zespół, który zamierzam zobaczyć, grał tydzień wcześniej w Monachium. Prawie nie używam koncertowych DVD, bo różnica pomiędzy nimi jest dla mnie mniej więcej taka, jak pomiędzy oglądaniem pornografii a seksem. Nie wypytuję znajomych, którzy już widzieli danego piosenkarza na scenie o szczegóły, bo na koncertach lubię być zaskakiwany.

No i przyznać muszę, że Autechre – dla mnie główny punkt programu katowickiej Nowej Muzyki – mnie zaskoczyli. Czekałem na ich koncert od miesięcy i spodziewałem się różnych rzeczy, ale tego, że nic nie zobaczę – zupełnie nie. Byłem rozczarowany. No bo gdzie to Autechre? Nawet facetów z laptopami nie widać. Nic. Czarno. Tylko te ich skomplikowane konstrukcje dźwiękowe latały w ciemności nad naszymi głowami. Jak nietoperze. Nie widzisz ich, ale słyszysz, więc wiesz, że są.

Nie wytrzymałem długo na tym koncercie i teraz żałuję. Zrozumiałem bowiem, że to, co zrobili Autechre to nie wyraz braku szacunku dla fanów, którzy przyszli na koncert, ale wręcz przeciwnie. To nie tania sztuczka, którą artysta robi, bo może – wręcz przeciwnie.

Koncerty z muzyką to przecież nie tylko muzyka, a od jakiegoś czasu, w miarę rozwoju technologii, coraz mniej muzyka. Te światła, lasery, dymy, balony, cały ten cyrk ma nas oszołomić i uradować, ale przecież odwraca uwagę od dźwięków. Czy myślicie, że jak przystojny gitarzysta staje w nonszalanckim rozkroku przed tłumem nastolatek, to one słyszą, co gra? Nawet krakowski koncert Aphex Twina pamiętam nie tyle ze względu na dźwięki, co tę jego kosmiczną, obudowaną reflektorami i laserami wieżę. Zresztą, artyści parający się elektroniką, świadomi tego, że przygarbieni przed ekranem komputera są znacznie mniej seksowni od wspomnianego powyżej gitarzysty, prawie nie ruszają się z domu bez wizualizacji. I to wszystko wydaje nam się takie normalne, tak ma być.

Autechre nie grają w tę grę. Odrzucili opakowanie i zostawili nas sam na sam z muzyką. Tylko tyle i aż tyle. Dopiero dzisiaj to do mnie dotarło. Ech, wystarczyło, że ktoś zgasił światło, żeby się okazało, że jednak jestem ciemniakiem…

Reklamy

10 thoughts on “Ciemny lud

  1. Z czasem rezygnuje się z presearchu i ogranicza do postsearchu, ale jakiś research i tak powinien być.

    Natomiast oglądanie pornografii zamiast uprawiania seksu jest jak oglądanie bójki zamiast brania w niej udziału. (Kilka dni temu w tv leciał po raz n-ty „Fight Club”. Czyżby autor bloga oglądał?)

    Ja myślę, że ten „ciemny” koncert jest efektem czyjejś nadgorliwości w kwestii BHP. Skoro nic nie widać, to publiczność nie będzie się tłoczyła pod sceną, więc się tam nawzajem nie zadepczą 😉 (Nawiązanie do niedawnej, ostatniej edycji słynnego festiwalu techno w Niemczech – przypadkowe. A może nie?)

    Może warto by było, żeby przykład z Autechre wzięły kapele, które wizualnie są po prostu nudne. Przecież nawet wśród sław są takie.

    Są gdzieś zdjęcia z tego koncertu? 🙂

  2. Moje odczucia są bardzo podobne. Coś mnie też z tego koncertu wygoniło (w sumie dobrze by było zrzucić to teraz na deszcz albo błoto, ale miałam kalosze i płaszcz) i teraz trochę nie mogę odżałować. Ale mówi się trudno, będzie jeszcze jakiś następny raz.

  3. A może po prostu dobry pomysł??? Ile można oglądać kolesi wlepionych w swoje laptopy, i tak naprawdę może sprawdzających pocztę??
    A może ciemność wykorzystano w celu maksymalnego skupienia się słuchacza na muzyce Autechre, dość przecież skomplikowanej.

  4. To tylko teoria. W praktyce ciemność pomaga tylko w skupieniu się na sąsiadach, wędrowcach, autofotografującej się młodzieży, na zaskakująco jasnym niebie z księżycem w pełni i na promieniu świetlnym wzywającym Batmana.

    W filharmonii, w teatrze, może i fajnie byłoby posłuchać studyjnej muzyki Autechre (nie okłamujmy się) TAK nagłośnionej. Wytrzymałem chyba dwa kwadranse i uważam to za niezły wynik(-:

  5. Ja natomiast za cholerę nie jestem w stanie ani sobie ani znajomym wytłumaczyć już nazwy tego festivalu. Nawet myślę że ociemniałem w Katowicach tym razem. Bo jak w tych kategoriach określić offest? Super zajebiście przyszłościowa nowsza jeszcze niż nowa muzyka ?

  6. Pingback: Lektura (koncertowa, tak jakby) « muzyka dyszy

  7. Appreciation for another informative website. The place altogether different may I am getting of which form of info coded in such a fantastic means? I’ve a venture that we are purely now taking care of, and I’ve been on a view available regarding like details.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s