Linkous RIP

No, to mamy jednego wybitnego muzyka mniej i jeden gówniany rockandrollowy mit więcej. Bardzo mnie boli to, że za ponadprzeciętny talent tak wielu smarkatych nadwrażliwców płaci niezdolnością do życia. Nie żebym się jakoś na wyżyny empatii wznosił. Boli mnie to egoistycznie, jako fana muzyki. Ilu pięknych płyt ci wszyscy rockowi samobójcy (tych, którzy przedawkowali też do tej grupy zaliczam) nie zdążyli dla nas nagrać… Ech…

A tu ktoś mądrzejszy ode mnie wytłumaczy Wam, dlaczego Mark Linkous wielkim muzykiem był.

Reklamy

4 thoughts on “Linkous RIP

  1. Jeśli go nie znałeś to nie żałuj…

    Jarku przez Twój wpis poznałem i już żałuję, że nie znałem wcześniej

    Niezła kapela zebrała się po drugiej stronie: Barret, Hendrix, Joplin, Morrison, Curtis, Buckly, Cobain, Riedel, Staley

    No ilu jeszcze takich jak oni???

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s