Akt odwagi

Nie tylko szablą i umiejętnościami jeździeckimi polski ułan słynął. Łeb też miał nie od parady, o czym świadczą setki prześwietnych kupletów, zwanych żurawiejkami, które dodawały dzielnym zuchom animuszu, podkreślając ich odwagę, tężyznę fizyczną i ekstraordynaryjne zdolności bojowe. Jedni chwalili się pikami umoczonymi we wrażej krwi, inni umiejętnościami strzeleckimi lub odpornością na napoje wyskokowe. Największe wrażenie robiła na mnie jednak zawsze żurawiejka, która w te słowa sławiła 1. konną baterię Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim: Gołą dupą zgniecie jeża / podchorąży z Włodzimierza. Co tam szable, karabiny i bagnety! Wyobrażacie sobie, do jakich poświęceń zdolny jest na froncie żołnierz, który w czasie pokoju nagim zadkiem na setce kolców zasiąść się nie waha?!

Dzisiaj, w czasach ekopolitycznej poprawności, podobnym męstwem żaden polski wojak wykazać się nie może, bo cóż to za wyczyn zasiąść na miękkim, bo w goretex odzianym, działaczu Greenpeace, co się do jeża przykuł? Na szczęście, ułańską fantazję po nieustraszonych podchorążych odziedziczyli artyści scen polskich. Pamiętamy gest Jana Borysewicza, który dobył miecza, by na scenie z komuną się potykać. Złotą zgłoską w annałach polskiej polityki zapisał się również czyn Krzysztofa Skiby, który wysupłane z reform blade swe lica raczył okazać ówczesnemu premierowi, Jerzemu Buzkowi, dając tym samym do zrozumienia, co myśli o reformach jego rządu.

Wyczyny obu panów bledną jednak przy szarży tyłem w wykonaniu słusznie zasłużonej Joanny Szczepkowskiej. W finale premiery spektaklu „Persona. Ciało Simone” aktorka pokazała Krystianowi Lupie swoje nagie pośladki, wypowiadając słowa: „Tu jeszcze dalej możesz iść”. Reżyser z zaproszenia nie skorzystał, z miejsca się nie ruszył, ale że show must go on, kilka dni później pani Szczepkowska rozesłała do mediów depeszę. Oświadczyła w niej, że zgodnie z zaleceniami reżysera pokonała swoje ograniczenia i nawiązała dialog z publicznością oraz włączyła w przedstawienie swoją prywatność, tworząc „obszar własnej kompromitacji”. Cokolwiek by to miało znaczyć. Reżyser, nie do końca chyba ukontentowany brawurową interpretacją jego własnych wskazówek, zareagował kontrdepeszą, w której skarcił aktorkę za wypaczenie wymowy ostatniej sceny spektaklu. Następnie tyłkiem podzielone strony zasiadły do mediacji i ustaliły, że spektakl nie spadnie z afisza, ale majtki z aktorki już też nie.

Ja na premierze „Persony” nie byłem, pośladków pani Szczepkowskiej nie oglądałem, ale chciałbym pochwalić jej lwie serce. Nie każda dama w jej wieku – bo nie wypominając, podlotkiem pani Joanna już nie jest – odważyłaby się podstawić pupę pod Lupę… Zaś wracając do ułanów, to nie wiedzieć czemu, przypomniała mi się właśnie jeszcze jedna żurawiejka: Tęga mina, pusta głowa, to są strzelcy z Hrubieszowa.

Reklamy

6 thoughts on “Akt odwagi

  1. (Na melodię tradycyjną)
    Przybyli ułani pod okienko,
    Ach spuść no te gatki znów Asieńko
    Przybyli ułani do teatru
    Czy aby nie puści dziaj wiatrów…

    P.S. Zapomniałeś o wyczynach Błękitnej Strzały? 😉

  2. W książeczce „Rysunki Małego Józia – Polskie haiku” było coś takiego:

    Lepiej zginąć na dnie sracza,
    Niźli służyć u Kiedacza.

    Kresowiacy wszędzie znani,
    To zasługa cipci Frani.

  3. Pingback: Global Voices Online » Poland: Eccentric Protest Against Theatre Director

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s