Wpis light

Nienawidzę odtłuszczonej szynki. Jaką świnia ma dupę, każdy widzi. I albo jest zainteresowany wbiciem w nią zębów, albo nie, wolny wybór. To samo dotyczy nabiału. Kto próbował kiedyś prawdziwego krowiego mleka, takiego z udoju (niekoniecznie ciepłego i z pianką), albo zrobionego z niego masła czy twarogu, ten wie, że „serek zero tłuszczu” to tylko woda, tektura, benzoesan i substancja spulchniająca przemalowane na biało, żaden tam ser. A że prawdziwy twaróg tuczy? No jasne, że tuczy. To jedzcie mniej, jeśli nie chcecie wyglądać jak redaktor Szubrycht. Papierosy light, cola light, smalec light… to wszystko hucpa, pic na wodę, fotomontaż. Substytut.
Zawieszono wydawanie „Wprost Light”. Nie żebym komukolwiek źle życzył, nie żebym śmiał się, kiedy inny się potyka, ale tej wiadomości – przyznaję bez bicia – złą nazwać nie mogę. Bo sukces tak sformatowanego tytułu, takiego niby „tabloidu dla elit”, mógł za sobą pociągnąć smutne konsekwencje. Mógł być kolejnym krokiem, susem nawet, mediów w stronę treści bez treści, lekkiej jak twarożek light. Ale skoro nie chcemy patrzeć na polityków czy ludzi (pop)kultury wyłącznie przez pryzmat ich seks-horoskopów, kosmetyków i pulowerków, to znaczy, że jeszcze jest nadzieja.
Kto wie, może kryzys ekonomiczny działa na nas trochę trzeźwiąco? Jeśli tak, dzięki Bogu za kryzys. Ale tylko za taki w wersji light, oczywiście.

PS. Świeżynka z gugla: „jarek szubrycht nago”. Zapewniam cię, kimkolwiek jesteś – naprawdę nie chcesz tego znaleźć 🙂

Reklamy

17 thoughts on “Wpis light

  1. >jarek szubrycht nago
    Mi się wydaje, że ktoś po prostu chciał od razu skoczyć do tekstu o „facecie który widzał Dodę nago”…
    …ale kto wie, kto wie 😉

  2. A ja myślę, że ten gugielek to jest jakaś odezwa fanów, jak się będzie powtarzać, to chyba warto o tym pomyśleć ;]

    A co do wersji light… Mnie się zawsze kojarzy z dwiema rzeczami – e-papierosy (czyli takie, od których nie dostaniesz raka) i piwo bezalkoholowe (czyli piwo, którym nie można się upić). I jaki jest sens w tych produktach?

  3. Jestem dziewczyną „light” 🙂
    Dziś zjadłam Big Maca, a do tego Colę Zero. To też „light” tylko pod inną nazwą. Wiem, że to głupie, bo przecież te 495 kcal z wołowiny w bułce to i tak sporo i dodatkowe 80 z coli nie zrobiłoby różnicy. Ale moja logika myślenia podpowiadała: cola zero, a potem małe Prince Polo 🙂

    • Parafrazując Twoje powiedzenie:
      tłuste żarcie i grube kobiety 🙂

      Nadal Ci to pasi?

      Bo lajty są dla kobiet, niech się męczą i żrą te serki dietetyczne, byśmy mieli na czym oko zawiesić.
      Dla prawdziwych mężczyzn jest piwo i golonka 🙂 A jak któraś niewiasta powie wam że jesteście grubi? Szybka kontra w stylu: spójrz na siebie, gruba dynio. I się dziewcze zaprzyjaźni z anoreksją i bulimią 🙂

      • No bez przesady, ale i szkieletory nieciekawie wyglądają. Kobieta ma mieć normalną figurę, a wtedy nieco tłustego żarcia jej nie zaszkodzi :]

  4. cola to w ogóle jest świństwo, light to jest oszustwo
    co do bezalkoholowego brona, to używam tego teraz, bo na razie nie mogę pić alkoholu, czasami trafi się niezły smak… poważnie
    pić brona żeby się tylko urąbać, smutne jak cola light 🙂

  5. Oj, nie chodzi o picie brona w celu urżnięcia się, raczej piwo=alkohol=upojenie (mniejsze lub większe). Jest przyjemność, jest skutek uboczny.
    A takie piwo bezalkoholowe to w sumie nie jest piwo, bo nie ma w nim alkoholu.

  6. Pół biedy gdy gazeta wydaje wersję light obok „wersji pełnotłustej”, o wiele gorzej gdy główny produkt zmienia się w lightowy i do tego udaje że ależ skąd, nigdy i absolutnie. Także cieszą mnnie tego typu plajty, jeszcze bardziej cieszy mnie otrzeźwienie zainteresowanych i powrót na właściwe tory.
    Z bardziej bolesnych przypadków „ulightowienia” muszę niestety wymienić radiową „Trójkę”, jest juz trochę lepiej, ale nie da się słuchać non stop jak kiedyś. Nie chcę być monotematyczny, więc kwestię rynku metalowego w wersji light przemilczę. Frytki bez tłuszczu także kiepskie, nie wiem czy już są chipsy light? Te wyglądaja mi na normalne – Wasze zdrówko!

  7. Idzie zima, żadnych lajtów!

    „…wicher wieje, wicher słabe drzewa łamie hej… wicher wieje, wicher mocne drzewa głaszcze hej”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s