Autorytet w czasach zarazy

Szydziłem tu niedawno z młodych Polaków, dla których największym autorytetem jest rzekomo Kuba Wojewódzki. Po tym, co zobaczyłem i wyczytałem przy okazji aresztowania Romana Polańskiego, już przestałem się dziwić. No bo jeśli nie Wojewódzki, to kto?

Może giganci polskiego filmu, tacy jak Zanussi czy Kutz? Ten pierwszy, Wielki Moralista, wygadywał u Moniki Olejnik takie rzeczy, że wstyd mi było tego słuchać… Że niby chędożenie dzieci jest dopuszczalne, jeśli się za to zapłaci? Ten drugi natomiast lamentował, że Polański to dzisiaj zupełnie inny człowiek, dobry mąż i cudowny ojciec, a przez to aresztowanie, przez ten okrutny spisek psów gończych, cała rodzina Romana będzie bardzo cierpieć. Zaiste wzruszające. Ale kiedy już wysiąkałem nos, przyszło mi do głowy, że każdy zbrodniarz jest przecież czyimś synem, niejeden zapewne kochającym i czułym ojcem. Może rzeczywiście nie pakować ich za kratki, żeby nie rozbijać rodzin?

Może minister Zdrojewski, który wzburzony amerykańsko-szwajcarską bezczelnością doszukiwał się tajemnych związków pomiędzy rezygnacją USA z planów tarczy antyrakietowej z aresztowaniem Mistrza?

A może ten chór wujów – filmowców, aktorów, dziennikarzy – który zaciekle wymachuje wyjątkowo idiotycznym argumentem: że Roman Polański swoim talentem i twórczością zmazał wszelakie winy (albo przynajmniej częściowo je odkupił). Ach, cóż za koncept! Wunderbar! Czy to oznacza, że gdyby Adolf Hitler malował nieco lepsze obrazy, Holokaust wcale nie byłby taki zły?*

Nie chcę, żeby Polański siedział, wolałbym, żeby kręcił filmy. Nie zamierzam go ani oskarżać, ani rozgrzeszać, bo nikt mnie do tego nie upoważnił, a w dodatku prawie nic nie wiem o tym, co się zdarzyło na chacie u Nicholsona. Nie muszę przecież mieć jednoznacznej opinii na każdy temat, na ten nie mam… Niech tę sprawę rozstrzygnie sąd, na podstawie dostępnych mu dowodów. Ale wiem wystarczająco dużo, by być przekonanym, że dyskusja o tym, czy Polański w ogóle powinien zostać osądzony, nie przystoi ludziom cywilizowanym.

Zastanawiałem się, czy drążyć ten temat na blogu. Tyle się o tym wokół mówi i pisze, że pewnie macie dość, a ja tu żadnej Ameryki nie odkrywam. Ale mam córkę. Daleko jej jeszcze do 13 lat, a ja już się martwię…

*hoży_ambroży w komentarzu poniżej przywołał mnie do porządku. Oczywiście, podobne argumenty można mnożyć (Stalin był niedoszłym poetą, Charles Manson to aspirujący muzyk…), ale nie o historyczne przykłady chodzi, tylko zdrowy rozsądek. Zasługi dla ludzkości Romana Polańskiego oraz jego trudny życiorys sąd na pewno weźmie pod uwagę. Ale talent nie może służyć za immunitet (swoją drogą, przypomina mi się koncept „Outside” Bowiego).

PS. Przyszło mi też do głowy porównanie ze sprawą Pei, ale szybko odkryłem, że komuś to przyszło do głowy przede mną, w dodatku cudnie ubrał to w słowa. Czepialski – szacun! (ludzi ulicy oczywiście)

Reklamy

18 thoughts on “Autorytet w czasach zarazy

  1. Zgadzam się co do oceny reakcji polskiego środowiska filmowo-dziennikarsko-politycznego i tego, że talent nie może służyć za immunitet.

    Ale oceniając sytuację samego Polańskiego trzeba też zwrócić uwagę na dwie kwestie: bardzo nieelegancki sposób zatrzymania i (przede wszystkim) barbarzyński z europejskiego punktu widzenia brak przedawnienia karalności.

  2. zivilist – o ile dobrze rozumiem sytuację, o przedawnieniu nie mogło być mowy, bo Polański nawiał po przyznaniu się, ale przed ogłoszeniem wyroku.
    Tak czy owak, o poruszonych przez Ciebie kwestiach powinno się rozmawiać. O zagadkowej nadgorliwości Szwajcarów też, o tym że tamten sędzia – niech mu ziemia lekką będzie – chełpil się, że szykuje pokazówkę i tym tak wystraszył Polańskiego też. Ale dyskusja o tym, w jakich okolicznościach można przelecieć 13-latkę, a w jakich niekoniecznie – sorry…

  3. w prawie amerykańskim nie istnieje idea przedawnienia.

    Jest takie stare chińskie przysłowie: nie sra się do własnego gniazda (a może to nie chińskie)
    Dla mnie to taka ciekawa sytuacja. Wszyscy mówią o „zepsuciu” polskiego środowiska artystycznego, ale oficjalnie nikt się do tego nie przyzna. Dla mnie wypowiedzi które słyszałem, to nie była nawet obrona Polańskiego, tylko obrona artystycznego stylu życia;]

  4. Efowski, mylisz się co do przedawnienia. W prawodawstwie amerykańskim taka instytucja jak najbardziej istnieje.

    Nie traktujmy tez hamerykanskiego prawa, jako idealnie „surowego acz sprawiedliwego”, jak niektórzy forumowi mądrale, spragnieni zasad rodem z Kodeksu Hammurabiego, próbują je przedstawiać; jest ono nie dość ze zróżnicowane w zależności od stanu, to czasami kipi od absurdów – funkcja precedensu, lawa przysięgłych złożona z przymusowo powołanych idiotów, 500 – 600 lat pozbawienia wolności itp.

  5. No właśnie, wszystko już zostało powiedziane, ale ja dalej nie mogę uwierzyć w argumentacje tych wszystkich ludzi. Ja rozumiem, jak ktoś mówi o niejasnościach w procesie, o tym, żeby był on uczciwy…
    To, że Katarzyna Figura nic mądrego o tym nie powie, to było dla mnie jasne. W końcu jej warsztat aktorski to „Pokaż cycki”. Ale wypowiedzi Zanussiego o nastoletniej prostytutce, Żakowskiego , Stalińskiej o 13latkach, które same się narzucają, Daniela Olbrychskiego o błędach młodości (no kurwa, facet po 40stce???) czy Korwina Piotrowskiego wzbudziły we mnie wątpliwości, czy ja jeszcze jestem normalny. W końcu normą jest to, co większość uważa za normalne.
    Na szczęście wypowiedzi Marka Migalskiego, Magdaleny Środy czy Sylwestra Latkowskiego czy Twoja przywróciły mi wiarę w to, że nie jest ze mną jeszcze tak źle.
    Aha, ciekawe, czy ktoś w końcu użyje argumentu świetnie podsumowującego wszystkie inne i powie, że Polański jest nieiwnny „BO TAK”.

  6. dura lex, sed lex. jak napisałeś Jaro.Slavie – talent nie może służyć za immunitet. Sytuacja na pewno nie jest prosta do wyceny, ale tym jak również napisałeś musi się zająć sąd.

    Ciekawe czy obrońcy Polańskiego kiedyś spojrzą na siebie z boku i zastanowią się nad swoimi słowami. To co powiedział Zanussi, którego pojmowałem właśnie jako moralistę, faceta o żelbetowych zasadach… no po prostu zatkało. Nie wiem czemu przypomniał mi się Andrzej Lepper kiedy ze śmiechem na konferencji prasowej kiedyś tam w znanej sprawie gwałtu na bodajże belgijskiej prostytutce spytał retorycznie – no bo niech mi kto powie, czy da się zgwałcić prostytutkę? Wiem, sprawa inna, ale poziom wypowiedzi/argumentacji według mnie ten sam…

  7. rozwinę więc swój skrót myślowy. Napisałem idea a nie instytucja przedawnienia
    Po pierwsze, żeby ktoś mógł zostać przedawniony musi zostać skazany prawomocnym wyrokiem, prawda, prawda. Może sobie potem uciekać aż zbrodnia się przedawni.
    Natomiast gwałt w większości stanów nie ulega przedawnieniu (jak również w Kalifornii) A tu mówimy o prawie stanowym
    Natomiast idea przedawnienia nie istnieje, bo właściwie nie jest stosowana. Wynika to m.in. ze specyfiki tegoż prawa, pewnego palca Bożego, które starają się Amerykanie umieszczać nad skazanymi.

  8. Mnie wczoraj rozśmieszyła w TV wypowiedź któregoś z polityków (przypadek, mecz siatkarek się opóźnił) pytanego o postawę rządu w obronie Polańskiego. Tłumacząc z polskiego na nasze i odrzucając retoryczne tricki wynikało z niej, że rząd stanął murem za wielkim Polakiem ale wyluzował kiedy zauważył że mali Polacy (zwłaszcza w necie) tego zdania nie podzielają (a więc -w domyśle- mógłby przez to starcić kilka punktów w rankingach popularności).
    Brzydze się pedofilią więc nad czym tu się rozwodzić, mam nadzieję, że wybitny reżyser (zero sarkazmu) Roman P. stanie przed sądem i ciekaw jestem czy dostanie więcej niz 2 lata w zawieszeniu (akurat niedawno taka „przykrość” za 13-stkę spotkała jednego księdza który chwilę temu pracował w mojej wsi)…
    P.S. Z przedmówcą nie zgodzę się tylko co do warsztatu Figury, uważam że jest bardzo dobrą aktorką (zero ironii), a że się przy okazji napokazywała cycków… gdybym pisał scenariusz do filmu w którym miałaby zagrać, to też by je pewno pokazywała 😉

  9. Mnie się szalenie spodobało zdanie Jerzego Sawki: „Dziś jestem wdzięczny Amerykanom za aresztowanie Polańskiego. Gdyby do tego nie doszło, nadal z uwagą słuchałbym głosu i opinii wielkich naszego kina. Nadal wierzyłbym, że to, co mówią, wynika z ich głębokiego moralnego przekonania.”

    [całość do przeczytania na http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7101735,Moralny_relatywizm_w_sprawie_Polanskiego.html%5D.

    Szukałem linka do rozmowy z Zanussim o sztuce wysokiej i popkulturze, że to bieguny, że nie da się słuchać klasyki i Depeche Mode (tak, mówił to Pan, który do filmu wziął Dodę) ale niestety nie znalazłem. Ale już wtedy pokazał, że ma coś nie tak z głową.

  10. Notka służbowa ministra sprawiedliwości do wszystkich organów władzy wykonawczej: Zanim kogoś oskarżycie, macie sprawdzić dwukrotnie, czy aby nie jest on polskim dobrem narodowym.

    Sprawa jest banalna i żałosna jednocześnie: Gdyby zrobił to Poldek Romański byłby zezwierzęconym śmieciem – Roman Polański natomiast powinien być uwolniony bo jest reżyserem… Ot, logika współczesnych elit.

  11. Nie mogę oprzeć się pewnemu wrażeniu. Ludzie jakoś nie wiedzieć czemu chwytają się skrajnych opinii, a prawda wydaje się być po środku.
    Jasne, wszystkie te autorytety plotą totalne pierdoły. Ale spójrzmy też na tych wszystkich rzucających kamieniami. Gdzie byli jeszcze „wczoraj”? Sprawa jest znana od 30 lat, a jakoś gdy zdobywał Oskara za Pianistę to nikt nie wyzywał Polańskiego od francuskich żydów pedofilów. Wszyscy wówczas byli niesamowicie dumni, bo to przecież NASZ Polak… Trochę zalatuje hipokryzją…
    Wkurza mnie taka polaczkowatość strasznie.
    Nie bronię Polańskiego, ale nie dawajmy ponieść się emocjom. Zrobił coś złego, ale pedofil to zdecydowanie za duże słowo. Co nie zmienia kwestii, że powinien zostać osądzony. Niesmakiem jest to, że odbywa się to w taki sposób.

  12. Pozwolę zacytować sam siebie ( no nie tylko;] ) „Zakrzyknę więc “Panie reżyserze, ja oglądałam wszystkie pana filmy, te polskie, te zagraniczne i te amerykanskie”, ale nic poza tym, konsekwencja czynów jest oczywista.”
    Oddzielam życie osobiste i czyny od dokonań. Mówiąc prościej wartościuje niezależnie (aczkolwiek mam świadomość wpływu życia osobistego na niektóre dzieła).

  13. Dzięki Bogom, że zostało jeszcze trochę ludzi obdarzonych zdrowym rozsądkiem (nie, żebym akurat po Tobie oczekiwała czegoś innego.
    Nie po raz pierwszy uważa się, że wielki talent i wielkie dzieła na koncie to jakiś uniwersalny, niepodlegający dyskusji czynnik, który usprawiedliwia każdą dokonną podłośc. Tego, źe tak nie jest, dowodzi historia oraz życie codzienne, pełne przykładów na to, że „wielcy artyści” osiągają często wyżyny sztuki i dno moralności jednocześnie. To, że na artyście spoczywa dużo większa odpowiedzialnośc niż na przeciętnym zjadaczu chleba, jako na osobie, której działalnośc ma wpływ na miliony ludzi, jakoś umyka powszechnej uwadze. Nie uważam, że talent usprawiedliwia wszystko. Może jestem staroświecka i konserwatywna, ale myślę, że od ludzi obdarzonych hojniej niż większośc powinno się także więcej wymagac.

    Postawa polskiego środowiska filmowego jest gorzej niż żenująca, argumenty również. Nie chodzi o plątanie się w szczegółach, bo faktycznie casus prosty nie jest, ale od tego właśnie są sądy. Fakty są takie: Polański upił trzynastoletnią dziewczynę, podał jej prochy i usiłował zgwałcic, po czym uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. A jeśli było inaczej – od tego właśnie są sądy.

    Czy gdyby to jakiś zwykły, prosty, szary pan X postąpił w ten sposób, opinia publiczna też wołałaby o łaskę i wolnośc dla obywatela? Wątpię.
    Gwałt jest niejednokrotnie czynem gorszym niz zbrodnia, zostawia w psychice wyrwę, której nie można się pozbyc przez lata i niejedno życie zostało już w ten sposób doszczętnie zrujnowane. Argument o trzynastolatkach pchających się do łóżka jest argumentem co najmniej śmiesznym, bo po pierwsze, trzynastolatka nie jest osobą wystarczająco psychicznie (I FIZYCZNIE) dojrzałą, by opierac swoją ocenę sytuacji na tym, „czy ona chciała, czy nie chciała”. I żaden przyzwoity człowiek nie zamienia się w gwałciciela „pod wpływem okoliczności”. Jeśli pijana i nacpana nastolatka robiera sie przed przyzwoitym człowiekiem (pomijając już fakt, co ów robił na jednej imprezie z pijana i nacpaną nastolatką), przyzwoity człowiek ma obowiązek nakryc ją kocem i zadzwonic do jej mamy. Mówiąc bardzo, bardzo ogolnie i metaforycznie.
    To, co zrobił oskarżony, a także jego ucieczka przed procesem wskazuje według mnie, przynajmniej w pewnym stopniu, że Roman Polański przyzwoitym człowiekiem nie jest. Nigdy nie zgodzę się z mentalnością typu „gdyby nie dała, to by nie wziął”. Każdy ma swój rozum i możliwośc dokonania wyboru. Ktoś cię wodzi na pokuszenie? Miej odwage się przeciwstawic. Jeśli nie – ponoś konsekwencje za swoje czyny. Nieważne, czy to było wczoraj, czy trzydzieści lat temu.

    Akurat sobie słucham Cohena i wydaje mi się, że ten akurat fragment pasuje:

    And everybody knows that youre in trouble
    Everybody knows what youve been through
    From the bloody cross on top of calvary
    To the beach of malibu
    Everybody knows its coming apart
    Take one last look at this sacred heart
    Before it blows
    And everybody knows

    Szkoda.

  14. wiele zostało powiedziane, wiele mądrych zdań sformułowane. Cieszy fakt, że jednak w tym kraju są ludzie inteligentni,szkoda że tylko na forum a nie wśród sprawujących władze a w szczególności tych na szklanym (plazmowym, lcd itp) ekranie. Może dlatego nie oglądam wiadomości a tv włączam okazjonalnie.

    W sprawie Polańskiego jedno jest dla mnie niejasne: jak człowiek, który nie ukrywa się przed całym światem w płytkim grobie (pamiętacie niegdyś potężnego przywódcę?) mógł przez TRZYDZIEŚCI lat unikać aresztowania i ostatecznego osądzenia? To mi się jakoś w głowie nie mieści; kalifornijski system sprawiedliwości może starać się o wpis do księgi Guinessa pod względem braku skuteczności, nieprawdaż? Co do celebrytów broniących reżysera: nie słyszałem wypowiedzi, ale wierząc w cytaty na >Mocnym W< brak słów… ale byli też zdroworozsądkowcy nieumoczeni układzikami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s