A gdzie skarpetki?

Niemieckiemu zespołowi Rammstein, znanemu głównie ze ścieżki dźwiękowej filmu Lyncha oraz z tego, że od 15 lat kręci nowe, fajne teledyski do tej samej, nieco mniej fajnej piosenki, najwyraźniej zabrakło weny. Poszli więc po linii najmniejszego oporu i walnęli pornosa ze sobą w roli głównej (nie lękajcie się, dziewczyny też są), ale niestety, wbrew narodowej tradycji, bez skarpetek. Znowu się udało, znowu wszyscy o nich mówią. Marketing wirusowy to dzisiaj potęga, więc choć tego klipu żadna telewizja nie puści i nawet na YouTube go nie znajdziecie, na pewno wszyscy, którzy chcieli, już go zobaczyli. Ja też widziałem, mimo że Rammstein mnie niemal zupełnie nie interesuje. Ale kiedy dostałem od ich wydawcy komunikat w stylu „Nie mamy z tym nic wspólnego, nie oglądajcie, odcinamy się”, oczywiście natychmiast kliknąłem. Cóż, jestem tylko słabym człowiekiem 🙂

Wszystkich fanów wurstmetalu, którzy martwią się, że to już koniec, że tego niezwykle wyrafinowanego dowcipu Rammstein nie będzie w stanie przebić, chciałbym pocieszyć. Przecież to nie koniec przygód, ale ich początek. Oto przed Niemcami otworem stanęły wrota do niewyczerpanego skarbca seksualnych dziwactw i dewiacji, tylko wziąć kamerę i kręcić. Wesołe chłopaki z Rammstein w krainie zoofilii, pedofilii albo nekrofilii – ubaw może być po pachy. Mogą też przejść w teledysku operację zmiany płci, w kolejnym zjeść własne kupy, a potem kupy kolegów i znajomych. Publiczność będzie zachwycona tą nieoczekiwaną zmianą ról, sama przecież nie od dzisiaj grzecznie łyka każdą kupę, którą Rammstein podsunie.

Ja z kolei boję się, jak na „Pussy” odpowie Maria Awaria. Tak się przecież starała, a wyszła na harcerkę 😉

Advertisements

20 thoughts on “A gdzie skarpetki?

  1. Publiczność była by zachwycona a wręcz oszołomiona, gdyby to kupa…zjadła ich :-0 A swoją drogą, to panie Jarku jak na zespół, który niemal nic pana nie interesuje, to niemal wiele miejsca i uwagi tu mu się poświęciło 😉

  2. tyyt, nice try, ale dużo więcej uwagi poświeciłem Sabaton, który interesuje mnie 100 x mniej niż Rammstein… moi ulubieni wykonawcy niestety jakoś nie chcą na tyle często robić rzeczy tak dziwnych, kontrowersyjnych czy głupich, żebym mógł się tylko nad nimi pastwić 🙂 A Twoja koncepcja kupy zjadającej publiczność – pyszna 😉 powinieneś to odsprzedać Rammsteinowi

  3. ożesz fak ! mocna rzecz jak na klip, bo jak na pornosa to troszku za krótkie 😉
    mi się podoba, bo niby to kontrowersyne, nie dziwota, ze YoyTube nie puściło, ale przecież to tylko seks do cholery ! dlaczego zatem zabijanie, alkohol, wulgarny język czy aluzje do seksu w klipach (jak np. w „Unbroken” Monster Magnet) są OK ?
    Tak czy siak polecam, klip można znaleźć m.in. na stronie poniżej
    http://visit-x.net/rammstein/

  4. ech, kontrowersje tego kawałka stawiam na równi z tymi po ukazaniu się „smack my bitch up” The Prodigy. Nie jestem jakimś zapalonym fanem porno, ael ten teledysk Rammstein to taka soft erotyka, tyle że troszkę lateksu, to i klimat może cięższy. Myślę, że jest to poziom osiągalny przez amerykańskich gangsta raperów, gdyby ich kręciły dyby, smycze itp. oczywiście.

  5. Kiedyś z bratem (nie do końca trzeźwi) wysnuliśmy wizję, że w związku z prawdziwością banalnego hasła „sex sells”, reklamy wszystkich produktów będą w przyszłości wyglądały jak filmy porno: seria zbliżeń na kopulujące organy, dynamiczne ujęcie wszelkich możliwych pozycji, penetracja wszystkich mozliwych otworów, następnie efektowne zakończenie (oczywiście na zewnątrz!), a na koniec, w postaci marnego dodatku dowiemy się co własciwie było reklamowane: Tesco, Volkswagen, Mamba albo Bebiko.
    Czy tylko mi wokalista wygląda na przypakowanego Maleńczuka?

    • Nie mogę się dokopać konkretnie kto jak i gdzie, ale pamiętam, że była seria reklam firmy odzieżowej kręcona przez reżysera porno polegająca na tym, że parka się rozbiera i przy zdejmowanych ubraniach pokazywane są jakieśtam opisy jak w katalogu. Była pełna nagość i organy, a reklama była kręcona w kilku wersjach, z czego jedna w konfiguracji on i on. To na prawdę było porno, a nie jakaś ugrzeczniona wersja porno.
      Następnym razem spisujcie z bratem swoje pomysły, może da się coś z tego sprzedać.

      Wracając do Rammsteina. Szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z tak hardkorowym teledyskiem, ale jeżeli się czerwienię, to raczej z zażeniawania i obawiam się, że 90% efektu to oprawa muzyczna na poziomie disco polo. Generalnie Rammsteinowi coraz bliżej do Scootera.

  6. Jaroslavie: Nawet niejaka Logika podpowiada, iż można pójść po linii najmniejszego oporu, bo o opór się rozchodzi, nie o linię…

    Rammstein zawsze był odpustowy, a jak ktoś jedzie jarmarcznie to w końcu prędzej czy później wyląduje w przykościelnych krzakach na małe „kindermachen”…

  7. Pójdę pod prąd i zignoruję :o)

    BTW jesli mnie pamięć nie myli to podkładano już Impaled Nazarene jako soundtrack do fikołków, a może to był RAISM? Któryś ze znanych amerykańskich raperów wraz z kapelą nakręcili chyba nawet pełnometrażowego pornosa więc trudno Niemców nawet uznać za prekursorów… O.K. przyznaję – nie przepadam za Rammstein od kiedy pierwszy raz (a potem kolejny i kolejny) ktoś mi powiedział, że SAMAEL gra jak oni 😛

  8. A widzieliście kiedyś pornosa z dobrym soundtrackiem?

    ‚Pussy’ to po prostu wybitnie beznadziejna piosenka, którą Rammstein stara się ratować kontrowersyjnym klipem.

    A poza tym to chłopaki też niezbyt starannie odrobili zadanie pt. „Jak zbulwersować odbiorców”: ich starsi koledzy z Necrophagii już dawno temu robili o wiele obrzydliwsze klipy i to przy znacznie mniejszym budżecie. Wnikliwych zachęcam do lektury niniejszych 🙂

  9. myślę, że nastąpił tu brak zrozumienia…tekstu ale też i kontekstu… poza tym trzeba też troszkę pogrzebać w nawiązaniach do niezależności zespołu… polecam… wtedy wszystko zaczyna się pięknie składać…i wychodzi. że panowie jednak mają głowy na karku…co do pioseneczki- a jak ma być ilutrsacja do niemieckiego pornosa

  10. teledysk przaśny a sam kawałek brak słów. usłyszałem w esce rock i myślałem że to nowy scooter…

    ps. zagwostka – finał teledysku pozorowany ? 😀

  11. „Pussy” nie jest aż tak beznadziejnym utworem, aczkolwiek faktem jest, że nie umywa się do starych, rammsteinowych evergreenów. Jestem ciekaw, jak będzie się prezentować cały album, kontrowersyjne wśród niektórych „Reise, Reise” i „Rosenrot” były jak na mój gust całkiem ok.

    A teledysk? Jeden ze słabszych obrazków kapeli, a parę bardziej hardcore’owych scen nie sprawi, że będzie się go długo wspominać. No, chyba że się mylę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s