Baczność, 1 września!

Bardzo przepraszam, że nie skomponowałem żadnego oratorium o obrońcach Poczty Gdańskiej, dumki o ułanie, którego wierzchowcowi w żłoby nie dano, ani nawet krótkiego, zbudowanego na dwóch akordach, punkowego protest-songu, wymierzonego przeciw Niemcom, Rosjanom, Anglikom i Francuzom pospołu (tym dwóm ostatnim oczywiście za to, że nie chcieli umierać za Gdańsk).
Nie, żebym nie chciał. Jak każdy zdrowy mężczyzna z polskim paszportem, marzę o tym, żeby być pochwalonym przez „Gazetę Wyborczą” i TVN24, ale po prostu nie miałem czasu. W dzień porządkowałem sprawy przed urlopem, a nocami pisałem teksty do specjalnego wydania „Machiny” o Michaelu Jacksonie.

No i proszę, okazuje się, że to wszystko można jakoś pogodzić:

Advertisements

5 thoughts on “Baczność, 1 września!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s