A jednak Polska jest wporzo

OK, to oficjalne. Polska jest wporzo, a Solidarność jednak była fajna. Do wczoraj nie byłem pewien, ale skoro U2 wybrali właśnie mnie, kolegę i kolegi żonę, i jeszcze paru innych, to coś musi być na rzeczy. A mogli wzgardzić górą naszych polskich złotych. Bono mógł przecież w tym czasie ratować afrykańskie wioski, cudownie uzdrawiać chorych na świńską grypę albo grać w remika z Obamą, ale nie! Nein! No! Niet! Ten wielki człowiek bohatersko poświęcił się dla nas, dla wolności, dla Wałęsy, dla stoczniowców, dla Polaka-papieża i przyjechał do Chorzowa. Polskiej flagi dotknąć się nie brzydził i jeszcze powiedział publicznie, że jesteśmy super. Och! Ach! Chyba naprawdę jesteśmy super…

Tak, wierzę, że koncert był świetny, bo U2 to bardzo dobry zespół i chciałbym cholera zobaczyć z bliska tę pajęczastą scenę. Ale wybrałem innego rodzaju emocje. Nie można mieć wszystkiego.

Nie, nie mogę już dłużej wytrzymać medialnego piania o tym, jak bardzo U2 kochają Polskę i jakim wzruszającym przeżyciem było machanie narodowymi barwami w trakcie „New Year’s Day”. Ludzie, naprawdę U2 i Sabaton muszą was uczyć patriotyzmu?

Konkurs bez nagród: Wszystkich, którzy znają na pamięć tekst „New Year’s Day” i czują się w związku z tym szalenie dumni ze swojej nowoodkrytej tożsamości narodowej, proszę o sprawdzenie czy znają również pełny tekst „Mazurka Dąbrowskiego”. Wiem, nie opłaca się uczyć, bo żadna gwiazda z zagranicy tego na koncercie nie zagra…

Swoją drogą, ja również wczoraj przeżyłem chwile patriotycznych wzruszeń, choć nieco innego rodzaju. Otóż okazało się, że pierwszy dzień Off Festivalu należał zdecydowanie do reprezentantów Polski. Brawo!

Reklamy

10 thoughts on “A jednak Polska jest wporzo

  1. Jarek S. – człowiek robot:))

    A tak całkiem serio: może i witano się tekstem „Ty nie na JuTu?” (ja każdego pytałam hehe), ale nikt nie żałował, ze zamienił chorzowski stadion na Mysłowice. A patriotyczne uniesienia na Offie tez były!:)

  2. Ech, ta dzisiejsza mlodzież. 😉

    Zazdroszczę Ci Off’u 🙂 a jeszcze bardziej zazdroszczę tym, co teraz siedzą na Brutal Assault. Od wieków nie byłam na żadnym koncercie. Ale albo kaski nie ma, albo czasu i tak w koło, Macieju 😉

  3. Skoro już w jednym poście pojawił się temat martyrologicznych natręctw obok minirelacji z Offa, to może przy okazji ktoś wyjaśni, na czym polega zapowiadane w spotach reklamowych „dedykowanie Off Festivalu 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej”?

  4. Ciesze sie ze ktos to wreszcie otwarcie powiedzial. Bylem na u2 i koncert byl niesamowity, poza dwoma momentami. Pierwszy, wspomniany juz „New Year’s Day”, a drugi to „Walk On” dedykowany Aung San Suu Kyi. Chyba Bono nie wie, ze Polacy wszystkich wyzwolic nie moga i Birma jest troche poza zasiegiem. Zreszta to gdzies kolo Gabonu, prawda?

    Wystep w Chorzowie zmiazdzyl mnie brzmieniem. Faceci pokazali jak swietnie radza sobie z ogromna publicznoscia. Scena jak chyba zadna inna pozwala czuc sie tak blisko muzykow. Tylko dlaczego w zadnym dzienniku nie przeczytalem jak mistrzowsko The Edge zagral solo z Unknown Caller?

    P.S. Na offie bylem tylko w sobote. Jednym slowem: rewelacja.

  5. A mnie się koncert U2 nie podobał. Utwory z „No Line On The Horizon” i dwóch poprzednich płyt to jakieś koszmarki. Cyrk, cekiny i komórkowa mleczna droga. Beee. Żadnych emocji i żadnych niespodzianek. Proteza energii i wyjątkowości. Never more. Za to OFF to juz oficjalnie najfajnieszy festiwal. Bez lansu i niepotrzebnych fajerwerków. No i ten koncert Marissy Nadler…

  6. Smutne. U2 i Sabaton NIEWĄTPLIWIE mają bardzo dużo wspólnego z Polską. A Polacy nauczą się patriotyzmu i wiary w siebie jako w naród – na pewno. Ale chyba dopiero wówczas, kiedy Polski znowu nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s