SMS z Jarocina

Pękła mi podeszwa w ulubionych vansach w czaszki (wiem, emo jak cholera :-)) i drugi dzień biegam po Jarocinie z przemoczoną i zziębniętą lewą nogą. Jeśli się nie rozchoruję, to cud będzie. A pisał jakiś światły człowiek w specjalnym, festiwalowym wydaniu „Przekroju”, żeby na festiwale pod gołym niebem brać dobre buty i najlepiej dwie pary, w tym koniecznie kalosze…

Relacja z koncertów będzie jutro w Interii, relacja z noclegu (!) na tym blogu, kiedy już dotrę do domu i trochę odsapnę. A póki co, pyszna anegdota:

Przysiadłem się na chwil kilka do Kuby Wandachowicza, gaworzymy sobie o tym i owym, aż tu nagle dopadają do niego jakieś dwie pijane pannice i wrzeszczą, że Cool Kids Of Death coś tam, że to i tamto. Kuba im coś grzecznie odbąkuje, aż w pewnej chwili jedna chwali się, że była na koncercie CKOD i bardzo jej się podobało.
Ja was na koncercie nigdy nie widziałam – przyznaje się druga. – Ale mam kilka waszych piosenek.
Jak to kilka piosenek? – wtrącam się. – Przecież oni piosenek na sztuki nie sprzedają.
Eee, no wiesz jak, eee, ściągnięte mam.
Kradniesz nasze piosenki z internetu? – ożywił się Kuba.
Tak.
To wypierdalaj!

PS. Uprzedzam, wszystkie komentarze sugerujące, że Kuba zachował się nieuprzejmie, będą kasowane 😉

Reklamy

25 thoughts on “SMS z Jarocina

  1. Ta, bo Kubuś nie wie co to internet. Jakby wiedział jak duży to rynek, to już by leciał sprzedawać je na sztuki i nie darł by mordki na tych, co lubią 3 piosenki z 30. Albo lepiej nie, bo wytwórnia nie zarobi… sorry… przecież tu tylko o to chodzi.

  2. …hyhyhy, alr wtopiła. ale taka mentalność naszej ‚młódzi’ 😉

    właśnie: kiedy relacja z KO. minęliśmy się przed halą Jarosławie, czapki uchyliłem nawet 😉

  3. Kazik miał na płytach napis mniej więcej taki: „kto kupuje płyty od złodzieja niech wypierdala”. I pirackimi kopiami jego albumów, z takimi napisami, handlowano na bazarze a ludzie oglądali, czytali i kupowali. Przyznam, że chciałbym czasem słyszeć myśli innych osób 🙂

  4. Pomijając wszystkie inne aspekty, ktoś, kto ściąga piracką płytę wiele traci z przyjemności obcowania z dziełem – w końcu ma swój klimat rozdziewiczanie nowego, upragnionego albumu z folii i zapach farby drukarskiej, nie wspominając o książeczce i lepszej jakości dźwięku. Może i płyty są za drogie, ale czasem warto odpękać i sprawić sobie trochę radości 😉

    • anfortunetli to płyty nie są „za drogie” bo kosztują tyle co na „zachodzie” inna sprawa że kurs złotego jest jaki jest a i zarobki nieadekwatne.. z całą reszta się zgadzam 🙂

  5. W zasadzie nie kradnie – bo luka prawna powoduje, że może ściągnąć na własny użytek, niestety. Z tego punktu widzenia zachował się źle, bo opieprzył ją za coś co nie jest kradzieżą. Natomiast kwestie etyczne to już zupełnie inna sprawa. Skoro panienka ściąga to w moim mniemaniu muzykę ma głęboko w dupie. Pozdrawiam

  6. Co do różnic jakości, to dyskusja odbyła się już na tym blogu.

    Reakcja Kuby z CKOD zrozumiała, choć jakoś mocno mną nie wstrząsnęła. Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Ale ja chyba z nieco innego pokolenia jestem.

    I tak btw, jakoś nie kapuje tego portalu Interii, bo nigdy nie mogę na nim znaleźć tego, co chcę 😀

  7. a mnie po prostu szkoda kasy na płytę,która może wcale mi się nie spodoba, poza tym mam inne wydatki. Tym bardziej na płytę zespołu, którego nie lubię.
    Aktualnie redukuję kolekcję, więc jeśli ktoś jest zainteresowany czekam. Obszary zdecydowanie metalowe.

  8. Cóż, nie sprzedają piosenek na sztuki i to duży błąd. Chyba, że nie zależy im na młodej publiczności. Obserwuję to u mnie w domu – mój „młodzian” (11 lat) nie słucha całych płyt. Interesują go wybrane nagrania, na dodatek wybierane czasami po wysłuchaniu kilkunastu sekund na jutubie. Przychodzi, pyta czy mam – a że najczęściej mam – to bierze, zgrywa z płyty, robi kompilację i potem łomocze na okrągło. No, chyba, że mam na winylu. Tego jeszcze nie rozpracował.

    Znak czasów. Nastolatkowie (przyszły target) lub młodzież (target) słuchają inaczej, niż my, stare zgredy.

    A Kuba zachował się elegancko…

  9. Nie, najwyraźniej Kuba kupował każdą kasetę w młodości, nawet najgorsze gnioty, to teraz chcę trochę odrobić się na swoich. Zrozumiałe.

    Mam tylko jedną oryginalną płytę CKOD – Afterparty. Z reszty podobają mi się jakieś pojedyńcze kawałki dla których nie zamierzam wydawać kupę kasy, aby nakarmić wytwórnie. Przepraszam, że jestem złodziejem i już wypierdalam.

  10. Dobrze zadbał o fanki. Nawet jeśli nie kupowały płyt, to na pewno chętnie kolejny raz przyjdą na koncert dając mu zarobić.

  11. – Ściągnąłeś mój album z sieci?
    * Tak, ale od razu wyj*bałem, to gniot, teraz mogę chociaż przekazać te pieniądze na dom dziecka, będzie z nich jakiś pożytek. I tak ze sprzedaży tej płyty zarobiłbyś jakieś 10%, resztę bierze wytwórnia, więc same plusy.
    * To wypie*dalaj. To Ty nie wiesz, że w dzisiejszych czasach, kupuje się płyty w ciemno albo dla jednego kawałka, a później się narzeka, że wydało się kasę w błoto? Złoty interes. A ludzi na ściąganie pojedyńczych utworów powinno się wtrącać do więzień, tak, wtedy by był porządek, a na koncerty przychodzili by tylko Ci co mają wszystkie oryginalne płyty zespołu czyli jakieś… 10 osób na 100.

    (nie nawiązując do zespołu CKOD oczywiście)

    aha, i żart o Stalinie jest genialny. A mógł przyj*bać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s