Na językach

Gdym mały biuł na rięce brałeś mie
Ojcie
Ci juź wieś iźwreście rozumiem cie
Co dobry jest so złe pokazałyś mi
Dałyś najwięksi dar, wiem jak mam życz
Inje zawiodłesz mnjeee
Dodałeś mi sził
Kiedłjem cziem jusz miesz
Ucziłesz mje…

To fragment tekstu – spisany ze słuchu, a jakże – nowego utworu amerykańskiej grupy Manowar, jednej z najbardziej groteskowych w historii rocka. Manowar to Spinal Tap, tylko bardziej i na serio. Co nie przeszkodziło im swojego czasu w zrobieniu kariery – głównie w Niemczech, Europie Wschodniej, Ameryce Południowej i Azji. Dla Jankesów i Anglików byli zbyt obciachowi nawet w latach 80.
Chyba czują już, że czas ucieka i co teraz wycisną, to ich. W myśl zasady „Tonący brzydko się chwyta”, Manowar nagrali więc singel „Father” w kilkunastu wersjach językowych, w tym po bułgarsku, turecku, fińsku, japońsku i polsku właśnie. Ale nie piszę o tym, żeby pośmiać się z Manowar, bo to po pierwsze żadna sztuka, a po drugie, wciąż mam do nich sentyment z lat pacholęcych i nie wypada mi się pastwić nad postaciami z plakatu nad łóżkiem. Po trzecie – i przede wszystkim dlatego – wolę nie zadzierać z wielbicielami Manowar. W rozstrzygniętym niedawno konkursie na najlepszego fana grupy wygrał niejaki Dick the Destroyer, który wytatuował sobie tytuł płyty „Sign of the Hammer” na członku. Serio. Kto wie, do czego tacy są zdolni 🙂

Piszę o tym polskim zespołom ku przestrodze. Jeśli śnicie sny o potędze, jeśli marzycie o karierze na Zachodzie i wściekacie się, że głupi, głusi i źli ludzie z Londynu oraz Nju Jorku nie chcą się poznać na waszym talencie, to upewnijcie się, czy w ich uszach nie brzmicie przypadkiem, jak Eric Adams rozpaczliwie próbujący wyśpiewać polskie głoski zwartoszczelinowe. Wiem, chcecie mieć świat u swych stóp, ale chyba niekoniecznie chodzi o to, by turlał się ze śmiechu…

PS. Dzięki Christophoros za podpowiedź!

Advertisements

26 thoughts on “Na językach

  1. Podobny manewr zrobiła beatallica z piosenką ‚potrzebujesz krifi’ (z tego co pamiętam tak to mniejwięcej brzmiało. Mimo wszestko trzeba docenić to jak wyszła piosenka Manowar, bo to niebo a ziemia w stosunku do ‚krifi’

  2. o w dupę… przepraszam za mój francuski ale inaczej ciężko skomentować… on prawie jak pappa ratzi ‚wyśpiewuje’ Polski 😦 masakra

    • „Postrafiam was ciule” rozmaglował mnie po ścianie;
      tak to leciało (panie Yanush’u)

      co do Manowar, zrobili oni większą krzywdę muzyce metalowej niż New Kids on The Block popowi, choć i to i tamto boys band. Wolę posłuchać Butelki.

  3. ps. ich stare płyty jeszcze dzisiaj zdarza mi się posłuchać bo też za gówniarza (tak się u nas na ‚pacholęta’ mówi Jarku) ich słuchałem

  4. Zassałem sobie wczoraj z ciekawości i powiem … łooo mamoo 😛 Nieee no, przesłuchałem oczywiście tylko polską wersję i właściwą zawartość Ep-ki, może kiedyś na bańce szarpnę sie na pozostałe wersje językowe, póki co to ponad moje siły ponieważ ten numer generalnie jest do kitu, nawet w angielskiej wersji (gdzie są rzecz jasna rymy utracone w przekładzie) jest to łazwy kiczowaty gniot, no ale Manowar charakteryzuje się tym, że praktycznie na każdej pycie pomiędzy udane „konkretne” numery nawpieprzają „waty” ile się da i trzeba potem słuchać z pilotem w ręce (nawet ostatnie Luxy O. nie moga sie tu równać ;PPP).
    Naprawdę, jak już chcieli się promować takim wątpliwym zabiegiem maketingowym to mogli znaleźć coś lepszego do obróbki, ale widać przy mocniejszym podkładzie pewno w ogóle nie dałoby się zrozumieć co autor miał na myśli, skoro zrezygnowali nawet z tego chwilowego „zrywu” z wersji „właściwej”, który i tak całości nie ratuje. To jeden z tych cudownych przypadków, kiedy wersję oryginalną rozumiem lepiej niż zaśpiewaną w moim ojczystym języku hahaha…
    Ludzie, po co się silić na takie pitolenie, skoro każdy wie, że tych języków gość nie zna? Nie wystarczy na koncercie „cien topry Polsko?”
    No domyślam się, że plan jest taki: jest pożywka dla mediów które muzyką jako taka nie są zainteresowane, potem się to zagra na koncertach a publika sobie dośpiewa po swojemu, w wywiadach przedstawi się jako ukłon w strone fanów którzy są precież od zawsze najważniejsi itp itd…
    I co? Pewno jeszcze powiedzą, że są pierwsi? Że najwięcej wersji?
    Chłoptasie, włączcie wy sobie transmisję „anioła” z Watykanu to zobaczycie, że nawet Benedykt VI was bije na głowę! Possstrafiam pielkszymóf s Polsky!

    P.S. Żeby nie było, że jakiś złośliwiec się wyżył: włąściwa Epka jest całkiem całkiem (potężna produkcja) jeśli ktoś oczywiście trawi Manowarową stylistykę. Jest nadzieja, że nie będą cudować tylko nagrają normalny album.

  5. Dla mnie to brzmi, jak śpiewane po polsku przez Czecha.

    A na szydzeniu z Manowar karierę robią Włosi [sic!] z Nanowar, z hiciorami pokroju „Power Of The Power Of The Power Of The Power (Of The Great Sword)”, czy „T.K.D.Y.N.S. (To Kill the Dragon You Need a Sword)”

  6. Apropo zbijania się z Manowar tytuł pewnego utworu

    „Killed by the Hammer of Steel of the Ring of the Dragon of Metal of the Mighty Warrior’s Sword”, he he

  7. Panie Jarku, czy to nie Pan wspominał kiedyś, że basista Manowara z jakąś córką polskiego polityka się spotykał? Któż to był? Skoro już Pan o Dodzie i Nergalu zdanie napisał… 😉
    Poza tym fajnie by było przeczytać kiedyś post zdradzający trochę tajemnic z życia okołomuzycznego. Tak podsyca Pan czasem ciekawość, sygnalizuje, że coś Pan wie po czym nabiera wody w usta. Domagamy się szczegółów!! :]

  8. nautinoise – tak jest ;]
    Znam takich co Manowar biorą na serio i mają więcej lat niż 14. Niektórzy nawet smarują się oliwką dla dzieci i w ten sposób stojąc na stołach w knajpach śpiewają choćby „Heart of Steal”

  9. …wystarczy spojrzeć na część widowni z linku Joanny. Fani teksty znają na pamięć i mają te natchnione miny, powstałe w wyniku obcowania z absolutem [nie, nie z wódką :P]

  10. Jak na człowieka, który się w życiu polskiego nie uczył, Eric wypada dobrze.

    Manowara posądzam o pobudki finansowe, ale może jak się singiel sprzeda w Polsce to i na koncert w końcu przyjadą.

    A z fanami Manowara się nie zadziera, każdy dorosły mężczyzna, który nie ma dystansu do siebie może być niebezpieczny.

  11. Frota – wiesz jakie to musi być przesrane, być niewolnikiem własnego wizerunku, w dodatku takiego groteskowego jak Manowar? a oni są, nawet po zejściu ze sceny

    JK – nie pamiętam, te męsko-damsko historie nie trzymają mi się głowy. A co do „tajemnic z życia okołomuzycznego”, to nie spodziewałbym się jakichś szczególnych fajerwerków. Muzycy też ludzie i tajemnice mają takie zwykłe, ludzkie, mało efektowne 😉 Ale wiesz, dzięki za pomysł na wpis. Już niedługo.

    Lucy – ale to chyba nie jest jakiś międzynarodowy konkurs logopedyczny? co z tego, że śpiewa nieźle „jak na”… Piosenka ma robić, a ta nie robi, bo jest śmieszna. Ale z tym brakiem dystansu to masz rację oczywiście.

    btd – nie ma mnie na blipie. A filmik z YT oczywiście nieustająco aktualny 🙂

  12. Te tajemnice, o których myślałem, to np. Ritchie Blackmore i jego niechęć do grania w kopalni soli na przykład. Bo niby ocali Pan anegdotę od zapomnienia ale kiedy, cholera jasna?! 🙂

  13. „Manowar to Spinal Tap, tylko bardziej i na serio”
    Koncertów w USAF i zatrzaskiwania się w kokonach jednak w Manowar nie było 😉 A na poważnie to gruba przesada, podszyta podejściem Glam/Grunge Hammera.
    „Dla Jankesów i Anglików byli zbyt obciachowi nawet w latach 80.”
    Dla Jankesów nie byli obciachowi, tylko grali gatunek skazany w USA na niepowodzenie. Za mocni na glam, za mało brutalni dla fanów thrashu i speedu. Wszak ten sam los podzielił Griffin, Virgin Steele, Riot i setki innych. Co do brytoli to w latach 82-84 tamtejsza prasa czciła ten zespół. Potem się obrazili.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s