Zamiast Eurowizji

Ludzie pytają mnie, co sądzę o randce Nergala z Królową. Oczywiście, nie rozumiem jak można pić Warkę Strong. Poza tym, wymyśliłem dowcip:
– Co zrobił Radek, kiedy dowiedział się, że Doda romansuje z Nerem?
– Założył zespół. Iron Majdan.

Słabe? Przykro mi, ale to wszystko, na co mnie stać.

Ostatnio zastanawiałem się, skąd brać gwiazdy na akademie i proszę – holenderski zespół Hail Of Bullets (nowy fetysz metalowców zafascynowanych oldskulowym brzmieniem, założony przez byłych muzyków Gorefest, Asphyx i Thanatosa) zapowiada mini-album zatytułowany „Warsaw Rising”. Utwór tytułowy jest oczywiście „tragiczną opowieścią o krwawym powstaniu warszawskim w 1944 roku”. Premiera latem, więc Muzeum Powstania Warszawskiego śmiało może Hail Of Bullets ściągać, akurat zbiegnie się to z czasem promocji płyty.
Boję się tylko, jaka będzie odpowiedź Sabaton, kiedy dowiedzą się, że Polacy mają już nowych ulubionych metalowców. Proponuję odpuścić tematykę wojenną i nagrać album koncepcyjny oparty na „Nad Niemnem”, albo chociaż serię singli poświęconą nowelkom pozytywistycznym: „Dym”, „Janko Muzykant”, „Dobra pani”, „Mendel Gdański”, „Nasza szkapa”… Pieśni ku czci polskiego oręża można wykonywać tylko z okazji ważnych rocznic, a z takim repertuarem mogliby śmiało ruszyć w trasę po salach gimnastycznych.

Piszę te pierdoły, bo muszę się czymś zająć w trakcie transmisji półfinałów Eurowizji. Nie wiem, czy obniżyła mi się tolerancja, czy jest tak źle, jak jeszcze nigdy nie było? Pal licho piosenki, choć mam wrażenie, że też są jeszcze gorsze, niż w latach ubiegłych. Ale kostiumy i choreo w tym roku, to dopiero jest masakra! Ktoś z was widział Albanię? Nimfetka w stroju baletnicy, potwór z Błękitnej Laguny, dwóch wojowników ninja z makijażem á la Joker plus niewieści chórek z tragedii antycznej rodem. Ukrainka jak z seks szopu, uwięziona w jakichś trybach, z których porywają ją rzymscy wojacy. Girlsband z Irlandii przebrany za zespół rockowy. Na koniec Holandia. Mój Boże, co to jest?! Nie umiem tego opisać… Na tym tle Lidia Kopania była do bólu zwyczajna. Ale dała radę, nie musimy się wstydzić. Niezależnie od tego, czy przejdzie dalej, czy nie.

Reklamy

13 thoughts on “Zamiast Eurowizji

  1. Haha. Dowcip beton, ale niezły! 😀
    A na Eurowizję szkoda nerwów… choć było o niej głośno kiedy zespół z rockowym rodowodem (Lordi) zajął chyba pierwsze miejsce? Cóż, za cios w stronę tego nadętego plastyku!

  2. 😀 padłem czytając o Albanii czy Ukraince hehe

    a kawał też niezły – zostanie sprzedany ale nie omieszkam dodać zawsze kto jest twórcą 🙂

    ogólnie bida z nędzą ta eurowizja. nie wiem czy zamysłem jest promowanie dobrej muzyki ale z tego co widziałem kompletnie nic nie miało szansy na wpadnięcie na dłużej do ucha…

  3. Nie projekt byłych muzyków tylko obecnych, ale fakt – teraz wszyscy nakręceni na Hail of Bullets a kilka lat wstecz płytę np. Soulburn (w tym samym klimacie) tuż po premierze wyprzedawali za „midprice”. A była moim zdaniem lepsza.
    Sabaton całkiem niedawno widziałem na Słowacji i „nowy hymn Polski” grali nie tak jak u nas na bis, tylko zwyczajnie, jako jeden z pierwszych.
    Nergal & Doda mają pewno teraz ubaw równie dobry co po browarku widząc jak zelektryzowali kraj i doceniam fakt, że tematu nie Podchwyciłeś. Także tego nie zrobię.
    Eurowizja? Nie, dziękuję, nie popatrzę choćby ze strachu, że znowu wygrałby jakiś Lordi. Cios w stronę plastiku? Chyba raczej ukłon…

  4. Jak zobaczyłem te wszystkie zespoły, to aż się ucieszyłem, ze Lidia się nie przekopała 😉
    bo o co tu się walczy ? o tytuł najbardziej kiczowatego zespołu roku ? Lordi było wyjątkiem, który raczej już się nie powtórzy.
    Co do Nergala i Dody, to pamiętam, jak kilka lat temu Nergal w Mystic na pytanie, jaka laska mu się podoba, odpowiedział: „Doda. Kręci mnie ta zdzira”
    Przypadek więc to czy przeznaczenie ? 😀

    • No, mam niezdrową skłonność do oglądania wszystkich konkursów w których grają lub śpiewają, od Szansy na Sukces po Eurowizję. Nie wiem, może to się leczy jakoś? A jeszcze w ostatnim „Aktiviście” Sebastien Tellier powiedział, że we Francji Eurowizję oglądają „tylko starzy ludzie i trochę gejów”. Żona to przeczytała i teraz patrzy na mnie jakoś tak podejrzliwie… 🙂

      • no cóż, latka lecą… mimo że jestem ciut młodszy od Szanownego Pana Redaktora moja towarzyszka nazywa mnie dziadkiem od dobrych kilku lat 😉 tak więc możemy usiąść sobie na ławeczce wśród wiatrów kapuśniakiem i grochem wonnych i powspominać czasy kiedy muzyka trafiała do serca, a nie wirtualnie po nasze wirtualne pieniądze…

      • Tak sobie właśnie wyobraziłem Szansę na Sukces z piosenkami LO 😀 Ale to byłby program.
        Eurowizji nie oglądam, ale głównie dlatego, że zawsze ją przegapię, albo jestem kaś indziej.

  5. Przyznam się bez bicia, że jedyną Eurowizję jaką mi się udało zobaczyć i to z tego co pamiętam w polskiej telewizji, była ta z 1994 roku, z tą panią co to później hymn zaspiewała, a prezydent jej nie znał. Natomiast, potem mi się zdarzało oglądać jakieś kawałki, skróty. Daleki jestem od płakania nad tym festiwalem, że kicha, że chłam, że transwestyci wygrywają. Taka ma konwencje i tyle. Jak ktoś lubi niechaj patrzy

    A co do Warki Strong, może Nergal nie pił, by zachować trzeźwość umysłu;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s