Ośmiogodzinny dzień pracy

Obiecywałem trzy wpisy pozytywne i będą, oczywiście, że będą… Pozwólcie mi jednak uczcić Święto Pracy, krótkim wspomnieniem na marginesie kolejnej informacji o festiwalu w Opolu. Otóż dowiaduję się, że koncert „Premiery” w tym roku pójdzie z półplaybacku, bo kryzys, cięcia budżetowe i tak będzie taniej. To jest argument, który – choć słaby – mógłbym jeszcze przyjąć. Na pustą kasę nie ma kozaka. Ale Roman Rogowiecki, dyrektor tegorocznego Opola, powiedział „Presserwisowi”, że „sprawę dodatkowo komplikuje ośmiogodzinny dzień pracy naszych techników”. Turlałem się ze śmiechu dobry kwadrans, po czym przypomniałem sobie, co następuje…

Sześć lat temu, kiedy zajmowałem się jeszcze promocją w firmie Mystic Production, z koncertem w Polsce zapowiedział się zespół Blackmore’s Night. Chcieli koniecznie zagrać na zamku, ale że Wawel i Niepołomice z jakichś powodów nie były w tym terminie do wyjęcia, a na ziemie krzyżackie nie chciało nam się z nimi jechać, przyszła mi do głowy Kopalnia Soli w Wieliczce. Po długich trójstronnych negocjacjach udało nam się do tego doprowadzić. Fajna sprawa. Piękne, magiczne miejsce, jakim jest kaplica św. Kingi, doskonale pasowało do stylizowanych na średniowieczne, dworskie pieśni numerów Blackmore’s Night.
Jako że już wtedy Ritchie Blackmore nie był żadnym tematem dla dużych, komercyjnych rozgłośni radiowych, a w telewizjach to nawet nie wiedziałem z kim rozmawiać, dogadaliśmy się z Radiem Kraków na rejestrację 30 minut koncertu i wywiad. Deal był mniej więcej taki, że radio dostaje za darmochę pełne prawa do zarejestrowanego materiału, więc może (a nawet musi) zaoferować go do emisji pozostałym lokalnym oddziałom Polskiego Radia, co nam z kolei dawało niezłą, ogólnopolską promocję, posklejaną z wielu małych kawałków. Wyglądało to na model, w którym wszyscy wygrywają. W teorii.

Dzień przed koncertem instalowanie sprzętu i próby. Kopalnia to nie stadion, czy klub studencki, tylko hardcore dla najtwardszych. Pojawiają się dziesiątki problemów technicznych. Na przykład stół mikserski okazuje się o 20 cm dłuższy niż najdłuższy bok windy… Na szczęście ludzie z kopalni są bardzo pomocni, uruchamiają jakąś inną windę, towarową, do specjalnych poruczeń i pomagają nam znaleźć wyjście z paru innych, równie trudnych sytuacji. Oczywiście, to wszystko wymaga sporo pracy i czasu, więc próby, początkowo planowane na – powiedzmy – 14.00, zaczynają się o 18.00, może 20.00. Wszystko działa, ekipa zmęczona, ale zadowolona. Potykamy się tylko o jakieś klamoty z logotypem Radio Kraków, zwiezione na dół, ale nie rozłożone. Dzwonię do pani, która koordynowała całe przedsięwzięcie z ramienia rozgłośni.
– Halo, gdzie są wasi ludzie? Już wszystko zwieźliśmy, zaczynamy próby. Możecie zacząć ustawiać sprzęt.
– Ależ proszę pana! Pan Nowak* pracuje do 17.00!
– Nie rozumiem.
– Pan Nowak tam u was był, ale nie byliście gotowi, więc kiedy skończyła mu się dniówka, pojechał do domu.
– …

Dzień koncertu. Jeszcze więcej problemów (okazało się, że Ritchiemu jednak nie podoba się pomysł muzykowania 150 metrów pod ziemią – ech, to jest historia, którą też kiedyś muszę ocalić dla potomnych ;-)), więc nikt nie ma czasu i ochoty na niańczenie pana Nowaka z Radia Kraków. Po wszystkim okazuje się, że zanim nad żywiołem zapanował akustyk zespołu, a pan Nowak nad swoim sprzętem, umówione pół godziny minęło. Pojawił się pan ochroniarz i kazał radiowcom wyłączyć mikrofony. Mieli mieć 30 minut materiału, zostali z pięcioma. Z pierwszomajowym pozdrowieniem, towarzysze!

*nazwisko zmieniłem, ale dobrze je pamiętam 😉

PS. Swoją drogą, Blackmore’s Night nagrali wtedy w Polsce teledysk do „Way to Mandalay” i kilka przebitek z Kopalni (niestety, nie z koncertu) się w nim znalazło. O tutaj możecie zobaczyć.

PS.2 Jutro (sobota) wszyscy włączamy Planete o 22.45! Powtarzają dokument „Amerykański hardcore” Paula Rachmana. Lektura obowiązkowa.

Reklamy

4 thoughts on “Ośmiogodzinny dzień pracy

  1. Co do filmu to nie szedł on kiedyś w tvp2 pod tytułem ” Upadek cywilizacji zachodniej”?

      • Ja niestety widziałem tylko pierwszą 😦
        Ale lubię filmy tego typu np.: fajny był o sex pistols. Kurka wodna nie mam planete 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s