300 (i nie, nie chodzi o Spartan)

Kryzys nam szaraczkom wilkiem, ale Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała w tym roku ponad 40 milionów złotych. A że kasa idzie na diagnostykę nowotworów u dzieci, wieść to podwójnie dobra. Brawa dla wszystkich, którzy choć grosik dorzucili!

Myślicie pewnie, że to news dnia w kategorii Dobroczynność & Filantropia? Ha! Mylicie się po stokroć. Otóż wyobraźcie sobie, że niejaki Marcin Kydryński raczył się dziś wspiąć na Himalaje dobrej woli i postanowił oddać 300 płyt ze swojej prywatnej kolekcji w „dobre ręce”! ZA DAR-MO-CHĘ!!!
Niewiele brakowało, by bezprecedensowy ów czyn utonął w bezdennej studni ludzkiej niewdzięczności, aby to mrożące krew w żyłach charytatywne salto mortale przeszło bez echa. Na szczęście Szlachetny Piewca Wielkiego Stinga nie musi chodzić pomiędzy nami, zwykłymi śmiertelnikami, w niewidzialnej aureoli anonimowego świętego, bowiem wpadł na arcygenialny pomysł, by o swojej wspaniałomyślności powiadomić świat cały za pomocą renomowanej agencji PR-owej Hill & Knowlton (która na tę okoliczność oddelegowała do dyspozycji mediów aż dwie specjalistki, srogo!). Nie myślcie też, że Arcykapłan Dobrej Muzyki rozdaje swoje 300 płyt tak po prostu, przy wejściu do metra, z turystycznego stolika rozłożonego przy Myśliwieckiej, albo z chlebaczka, na prywatkach u znajomych. Otóż „znany dziennikarz muzyczny, kompozytor, autor tekstów, producent, podróżnik i fotograf” postanowił na tę okoliczność wykupić domenę internetową www.rozdajeplyty.pl, gdzie już za chwileczkę, już za momencik rozegra się ta zapierająca dech w piersi akcja.
Ze strony tej dowiemy się również – to napięcie mnie zabije, czy na sali jest lekarz?! – co skłoniło Największego Filantropa Eteru do tak radykalnego kroku, jak rozdawanie nadwyżki płyt, których z racji wykonywanego zawodu na pewno dostaje więcej niż jest w stanie przesłuchać… 😉
I jedna myśl tylko nie daje mi spokoju, nieznośnie wierci mózg, wgryza się w serce – że Marcin Kydryński w całej swojej dobroci nie przewidział zgubnych konsekwencji tego szlachetnego czynu. Jeśli naprawdę rozda 300 fonogramów ze swej kolekcji, możemy się pożegnać ze sprzedażą płyt w Polsce co najmniej do końca 2009 roku. No i ZPAV znowu będzie musiał obniżyć pułap za który przyznają Złotą Płytę, do – powiedzmy – 79 egzemplarzy.

PS. Z press release’a reklamującego tę groteskową akcję dowiedziałem się, że Marcin Kydryński puszczał w swojej audycji… Van Halen. Jak widać, nobody’s perfect 😉
PS. 2 Ogłaszam konkurs: Dlaczego w powyższym tekście postuluję, by Złotą Płytę przyznawać akurat za 79 egzemplarzy? Zwycięzca będzie mógł sobie wybrać dowolną płytę z kolekcji Marcina Kydryńskiego.
PS. 3 Panie Marcinie, jak będzie Pan rozdawał coś z garderoby, albo jak będzie Pan robił porządek w lodówce, poproszę o cynk na priva, zanim pójdzie news do mediów. Z góry dzięki!

Advertisements

9 thoughts on “300 (i nie, nie chodzi o Spartan)

  1. Pierwszy11111. 🙂 Rezerwuję dwa najstarsze Stingi i zgrzewkę pilsnera. A tak poważnie, to ostatnia osoba, jaką znam, która rozdawała płyty, robiła to, bo chciała na stałe wyjechać z kraju. Więc nie chcę niczego sugerować, ale…

  2. Czy mi się wydaje, czy to po prostu akcja typu :”Ej, widzieliście te samochody z czerwoną łapą?” albo „Widziałem faceta, który chodził ze smyczą bez psa”?
    Nawet miałem okazję słuchać audycji tego Kydryńskiego i w sumie to facet zamiast prezentowac muzykę, to po pierwsze próbuje się masturbować swoim głosem, po drugie masturbuje się swoim głosem, a po trzecie w przerwach miedzy masturbacja foniczną puszcza muzykę. (…) Ja bym go zatrudnił na kolei, żeby odczytywał komunikaty o pociagach.

    • 29 Zębów – o masturbacji, czymkolwiek ;-), możesz pisać śmiało, ale to jedno zdanie pozwoliłem sobie wyedytować. To jest porządny pacyfistyczny blog, bez agresji proszę. I dziękuję 🙂

  3. To miała być aluzja do jednego z odcinków Monthy Pythona, w którym rycerz w zbroi nawala jednego gościa kurczakiem, a potem na ekranie pojawia się napis: „Tak kończy się patos”.;) pozdro

  4. no więc chciałem nieśmiało wziąć udział w konkursie. Dlaczego 79 płyt rozpatrzę na przykładzie 32 częsci składanki Siesta, muzyka świata.

    nakład – 2000 szt.
    7 patronów, każdy po 100 szt – 700 szt
    egzemplarze promo dla redakcji różnistych – 300 szt
    konkursy na antenie – 500 szt.
    potrzeby własne redaktora – 421 szt

    2000 – 700 – 300 – 500 – 421= 79

    79 – zamówienia z sieci empik – oczywiście patrona, tydzień sprzedaży na wyłączność.

    Jest złoto!

    aha jeszcze zwroty 29 szt, ale złoto i tak juz dosyał za zamówienia.
    to moge wybierać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s