Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek zacytuję tu posła Palikota, w dodatku za “Pudelkiem”, ale to takie piękne i takie prawdziwe: “Jeżeli mam o coś pretensję do pani Sawickiej czy pani Pazury, to że wdały się w taką wiochę. To jest taka żenada… To je bardziej kompromituje niż wzięcie tych łapówek.”
Pozdrowienia dla wszystkich agentów i ich inwigilowanych gwiazd. Całą resztę gorąco namawiam na ostatnie dni Unsoundu, o ile jeszcze są bilety.
Jeden komentarz
Ja byłem na Grouper i Kwartludium z Meissnerem. Ci drudzy naprawdę dali czadu. Na inne unsoundowe rzeczy niestety zabrakło czasu