Morza szum, piosenkarzy śpiew… Z plaży w Rewie i z lotniska w Babich Dołach niespecjalnie chce mi się wysyłać komunikaty w świat, tym bardziej, że deficyt snu dotkliwie daje się we znaki. Obiecuję poprawę i obszerną, obrzydliwie subiektywną relację najpóźniej we wtorek. Dzisiaj wykręcę się anegdotą, którą wczoraj sprzedał mi kolega.
Kolejką SKM na odcinku Sopot – Gdynia podróżuje spora grupka ludności z opaskami Open’era na nadgarstkach, w tym dwie wystrojone pannice, z identyfikatorami z napisem „Journalist” dyndającymi na dekoltach. Przeglądają program koncertów zaplanowanych na najbliższy wieczór.
- Ty, patrz! Kapela Ze Wsi Warszawa! – ożywia się nagle jedna z nich.
- Co to? Fajne? – pyta druga.
- Nie wiem, nie znam. Z nazwy się napierdalam…

10 Komentarze

  1. a miały białe koazaczki??

  2. Obstawiam Katarzynę Burzyńską.

    • de la clue
    • Opublikowany lipiec 6, 2009 o 10:22 am
    • Link
    • Odpowiedz

    niezła lipa. jakiś czas temu, będąc przypadkowo w jadłodajni filozoficznej przed koncertem jakichś chłopaczków w krawacikach dane mi było wysłuchać eksperckiej dysputy na temat wyróżnień w “pulpie” (20 artystów na 20-lecie nowej polski, czy coś takiego):
    - the car is on fire dostali. słusznie?
    - nie.
    - moim zdaniem też nie. dalej?
    - miłość.
    - …
    - nie znasz?
    - nie.
    - ja też nie.

    the end.

    • Hrymrgrymnir
    • Opublikowany lipiec 6, 2009 o 11:05 am
    • Link
    • Odpowiedz

    fajne żurnalystky :)

  3. Ja właśnie dotarłam do domu z Open’era. I tak sobie myślę, że z dialogów zasłyszanych w SKM ( a podrożowałam pomiędzy Gdańskiem a Gdynią) można napisać niezłą rozprawę filozoficzno – socjologiczną. Podonie z kolejkowych dysput prowadzonych w oczekiwaniu na zapiekanki, kawy, piwo i tym podobne. :-) Również postaram się wszytsko opisać, ale jak odeśpię cztery zarwane noce.

  4. to jest dość ciekawa sprawa. Bo tak, z jednej strony dany dziennikarz muzyczny nie musi się znać na wszystkim. Nikt nie wymaga znajomości wszystkich kapel na literę “S”, grających indie rock z terenów Ohio. Z drugiej jednak strony, zespoły ogólnie znane i coś tam sobą reprezentujące, pasowało by znać.
    A całość potwierdza tylko to, że niekoniecznie odpowiednie osoby pracują na danych stanowiskach.
    A ludzie, którzy cos się na temacei znają siedzą w domu, bo nie mają np. znajomości

  5. A co to? Fajne?
    :)

  6. żurnalisty do żurnala ;)

  7. Kapela? To taki, jeden z dwóch znanych, przykładów na to, że polski, no, dokładniej słowiański folk, to nie tylko przyśpiewki kieleckie i takie tam;]

  8. gdyby był to facebook nacisnęłabym przycisk “lubię to”.


Napisz komentarz

*
*