<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Światło ze Wschodu</title>
	<atom:link href="http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/</link>
	<description>Blog Jarka Szubrychta. Muzyka i okolice.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Nov 2009 21:45:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Behemłot</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-172</link>
		<dc:creator>Behemłot</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 08:47:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-172</guid>
		<description>Huun-Huur-Tu wystąpią we Wrocławiu, w ramach czegoś o nazwie Ethno-Jazz-Festiwal (które to coś, trwa już w najlepsze, była m.in. Natasha Atlas). Koncert odbędzie się 26 października 2008 w Wytwórni Filmów Fabularnych (koło Hali Ludowej :]).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Huun-Huur-Tu wystąpią we Wrocławiu, w ramach czegoś o nazwie Ethno-Jazz-Festiwal (które to coś, trwa już w najlepsze, była m.in. Natasha Atlas). Koncert odbędzie się 26 października 2008 w Wytwórni Filmów Fabularnych (koło Hali Ludowej :]).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lewar</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-114</link>
		<dc:creator>lewar</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 20:38:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-114</guid>
		<description>@Pablo Renato
no takie hocki klocki już niestety nastąpiły - właśnie wraz z plytą &quot;Spirits Of Tuva&quot;, gdzie H-H-T utopione jest w morzu okrutnie tandetnej elektroniki.

Jakoś wątpię, by śpiewany gardłowo &quot;Orgasmotron&quot; albo &quot;In-da-gadda-da-vidda&quot; miał zwojować listy sprzedaży płyt. Nie wiem jak tam teraz H-H-T, ale Kuvezin i jego Yat-Kha raczej pozostają jak to sie kiedyś mówiło &quot;alternatywni&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Pablo Renato<br />
no takie hocki klocki już niestety nastąpiły &#8211; właśnie wraz z plytą &#8220;Spirits Of Tuva&#8221;, gdzie H-H-T utopione jest w morzu okrutnie tandetnej elektroniki.</p>
<p>Jakoś wątpię, by śpiewany gardłowo &#8220;Orgasmotron&#8221; albo &#8220;In-da-gadda-da-vidda&#8221; miał zwojować listy sprzedaży płyt. Nie wiem jak tam teraz H-H-T, ale Kuvezin i jego Yat-Kha raczej pozostają jak to sie kiedyś mówiło &#8220;alternatywni&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pablo Renato</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-113</link>
		<dc:creator>Pablo Renato</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 12:47:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-113</guid>
		<description>&quot;I nie ma co się boczyć, że to już nie korzenne, rdzenne, oryginalne granie, że skażone obcym pierwiastkiem itede. Bo już kilkanaście lat temu panowie z Huun-Huur-Tu mówili, że nie odgrywają idealnie pieśni przodków, a z całym poszanowaniem tradycji starają się ją modyfikować.&quot;

Albo raczej dobrze zarobić. Nic, tyko czekać, aż będziemy mieli podobną historię, co z chórałami gregoriańskimi. &quot;Huun-Huur-Tu sings best love songs&quot;. Numer jeden na płycie: &quot;One&quot; U2:)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;I nie ma co się boczyć, że to już nie korzenne, rdzenne, oryginalne granie, że skażone obcym pierwiastkiem itede. Bo już kilkanaście lat temu panowie z Huun-Huur-Tu mówili, że nie odgrywają idealnie pieśni przodków, a z całym poszanowaniem tradycji starają się ją modyfikować.&#8221;</p>
<p>Albo raczej dobrze zarobić. Nic, tyko czekać, aż będziemy mieli podobną historię, co z chórałami gregoriańskimi. &#8220;Huun-Huur-Tu sings best love songs&#8221;. Numer jeden na płycie: &#8220;One&#8221; U2:)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lewar</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-112</link>
		<dc:creator>lewar</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2008 21:42:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-112</guid>
		<description>Huh, to ja nic o Chinach:

Huun-Huur-Tu dorobili się pozycji gwiazd już chyba. Zresztą słusznie. Od czasu słynnej współpracy z Zappą minęło już 15 lat...

O ile doskonale rozumiem krzywienie się na wersje techno (&quot;Spirits From Tuwa&quot; HHT wzięte na warsztat przez didżejów z niedowładem szarej masy, co za koszmar!), to śpiew khoomei w języku angielskim może przynieść nieoczekiwane doznania:) vide:
http://youtube.com/watch?v=n3Qr-ybO12M
i jeszcze to, a nawet szczególnie to:
http://youtube.com/watch?v=PBkRI_aDFKo

To Albert Kuvezin i Yat-Kha, z płyty &quot;Re-Covers&quot;, gdzie ten zasłużony już zespół z Tuwy bierze na warsztat takie klasyki jak wyżej, ale też Wysockiego, Kraftwerk (no, tak przecież to też klasyki). W każdym razie radzę sprawdzić. Warto sięgnąć też po wcześniejsze wydawnictwa Yat-Kha np. &quot;Yensei Punk&quot;, gdzie obok tradycyjnego instrumentarium i śpiewu gardłowego (po ichniemu) mamy ciężkie przesterowane gitary. Razem powstaje moc, której najwięksi doomowcy by pozazdrościli. I nie ma co się boczyć, że to już nie korzenne, rdzenne, oryginalne granie, że skażone obcym pierwiastkiem itede. Bo już kilkanaście lat temu panowie z Huun-Huur-Tu mówili, że nie odgrywają idealnie pieśni przodków, a z całym poszanowaniem tradycji starają się ją modyfikować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Huh, to ja nic o Chinach:</p>
<p>Huun-Huur-Tu dorobili się pozycji gwiazd już chyba. Zresztą słusznie. Od czasu słynnej współpracy z Zappą minęło już 15 lat&#8230;</p>
<p>O ile doskonale rozumiem krzywienie się na wersje techno (&#8220;Spirits From Tuwa&#8221; HHT wzięte na warsztat przez didżejów z niedowładem szarej masy, co za koszmar!), to śpiew khoomei w języku angielskim może przynieść nieoczekiwane doznania:) vide:<br />
<a href="http://youtube.com/watch?v=n3Qr-ybO12M" rel="nofollow">http://youtube.com/watch?v=n3Qr-ybO12M</a><br />
i jeszcze to, a nawet szczególnie to:<br />
<a href="http://youtube.com/watch?v=PBkRI_aDFKo" rel="nofollow">http://youtube.com/watch?v=PBkRI_aDFKo</a></p>
<p>To Albert Kuvezin i Yat-Kha, z płyty &#8220;Re-Covers&#8221;, gdzie ten zasłużony już zespół z Tuwy bierze na warsztat takie klasyki jak wyżej, ale też Wysockiego, Kraftwerk (no, tak przecież to też klasyki). W każdym razie radzę sprawdzić. Warto sięgnąć też po wcześniejsze wydawnictwa Yat-Kha np. &#8220;Yensei Punk&#8221;, gdzie obok tradycyjnego instrumentarium i śpiewu gardłowego (po ichniemu) mamy ciężkie przesterowane gitary. Razem powstaje moc, której najwięksi doomowcy by pozazdrościli. I nie ma co się boczyć, że to już nie korzenne, rdzenne, oryginalne granie, że skażone obcym pierwiastkiem itede. Bo już kilkanaście lat temu panowie z Huun-Huur-Tu mówili, że nie odgrywają idealnie pieśni przodków, a z całym poszanowaniem tradycji starają się ją modyfikować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dracula</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-111</link>
		<dc:creator>dracula</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 May 2008 07:54:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-111</guid>
		<description>a najgorsze w tym wszystkm jest to, ze 26 czerwca grają the police i tego samego dnia w stolicy meshuggah z dillinger... a ja 4 miechy temu kupiłem bilet na the police... pozdrawiam Jarka ;-), piotrus bałajan</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a najgorsze w tym wszystkm jest to, ze 26 czerwca grają the police i tego samego dnia w stolicy meshuggah z dillinger&#8230; a ja 4 miechy temu kupiłem bilet na the police&#8230; pozdrawiam Jarka <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , piotrus bałajan</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MP</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-109</link>
		<dc:creator>MP</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 19:18:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-109</guid>
		<description>&quot;Bo jeśli otworzymy się na Chiny, oni będą musieli otworzyć się na nas&quot;
Obawiam się, że właśnie z takiego założenia wyszedł Komitet Olimpijski. I w porządku, też przez pewien czas wierzyłem, że to może być droga do wpłynięcia na Chiny (na zasadzie marchewki). Tyle, że Pekin pokazał, że i tak będzie robił swoje, a żadną marchewką na niego nie wpłyniemy, a kija nie mamy. Tybet: to nawet nie o to chodzi, że Chińczycy planują wymazać tamtejszą kulturę i totalnie zsinizować ten region. Chodzi o to, że mogli by to  robić dalej po cichu kiedy się olimpiada skończy ale postanowili pokazać wszystkim naiwnym, że nawet teraz mogą robić co chcą a Zachód tak naprawdę nie kiwnie palcem. I to jest wkurzające. I teraz MKOL powinien mimo wszystko odebrać Chinom igrzyska. Bo będzie to oznaczało dla Chińczyków utratę &quot;twarzy&quot; (co w społeczeństwach konfucjańskich jest największym upokorzeniem, a Chiny były, są i będą bardzo konfucjańskie). 

p.s. A tak w ogóle to pozdrawiam serdecznie autora bloga!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Bo jeśli otworzymy się na Chiny, oni będą musieli otworzyć się na nas&#8221;<br />
Obawiam się, że właśnie z takiego założenia wyszedł Komitet Olimpijski. I w porządku, też przez pewien czas wierzyłem, że to może być droga do wpłynięcia na Chiny (na zasadzie marchewki). Tyle, że Pekin pokazał, że i tak będzie robił swoje, a żadną marchewką na niego nie wpłyniemy, a kija nie mamy. Tybet: to nawet nie o to chodzi, że Chińczycy planują wymazać tamtejszą kulturę i totalnie zsinizować ten region. Chodzi o to, że mogli by to  robić dalej po cichu kiedy się olimpiada skończy ale postanowili pokazać wszystkim naiwnym, że nawet teraz mogą robić co chcą a Zachód tak naprawdę nie kiwnie palcem. I to jest wkurzające. I teraz MKOL powinien mimo wszystko odebrać Chinom igrzyska. Bo będzie to oznaczało dla Chińczyków utratę &#8220;twarzy&#8221; (co w społeczeństwach konfucjańskich jest największym upokorzeniem, a Chiny były, są i będą bardzo konfucjańskie). </p>
<p>p.s. A tak w ogóle to pozdrawiam serdecznie autora bloga!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szubrycht</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-108</link>
		<dc:creator>szubrycht</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:19:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-108</guid>
		<description>Ale powiedz, od kiedy w Chinach mają &quot;pepsi, internet i inne konsumpcyjne dobrodziejstwa&quot;? Przemiana jaka dokonała się tam (przede wszystkim w sferze gospodarczej, ale i obyczajów, a nawet swobód obywatelskich) w przeciągu ostatnich 30 - 40 lat jest ogromna. I wierzę, że to będzie postępowac, choc pewnie nie tak szybko, jak bysmy sobie życzyli...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale powiedz, od kiedy w Chinach mają &#8220;pepsi, internet i inne konsumpcyjne dobrodziejstwa&#8221;? Przemiana jaka dokonała się tam (przede wszystkim w sferze gospodarczej, ale i obyczajów, a nawet swobód obywatelskich) w przeciągu ostatnich 30 &#8211; 40 lat jest ogromna. I wierzę, że to będzie postępowac, choc pewnie nie tak szybko, jak bysmy sobie życzyli&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bezdebitowy</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-107</link>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:04:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-107</guid>
		<description>O cholera. :&gt; Znowu się rozwlekłem, a chciałem tylko dwa zdania wrzucić ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O cholera. :&gt; Znowu się rozwlekłem, a chciałem tylko dwa zdania wrzucić <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bezdebitowy</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-106</link>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:03:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-106</guid>
		<description>&quot;ale też koncerty rockowe i pepsi - kiedy ludkowie zasmakowali innego świata, nikt nie chciał być częścią starego.&quot;

Pełna zgoda. Tylko że w ChRL mają już Pepsi, Internet i inne konsumpcyjne dobrodziejstwa. Wykastrowane, sprawdzane kilkukrotnie pod kątem prawomyślności, ale mają. 

Co prawda takich wyskoków jak Bjork zrobiła ostatnio przy &quot;Declare Independence&quot; już zbyt wielu nie będzie, artyści będą sprawdzani pod kątem poprawności poglądów. Przecież były nawet jaja z Rolling Stones, którym chińskie ministerstwo kultury cięło teksty mające deprawować obywateli.

Nie wierzę, że możemy na nich wpłynąć. Nie wierzę, że będziemy w stanie ich małymi kroczkami zmienić. Możemy na nich wymóc pewne zmiany w ramach ich systemu choć i to będzie wyjątkowo trudne. Diaspora broniąca płomienia olimpijskiego i robiąca demonstracje przeciw &quot;zakłamanemu obrazowi Chin w światowych mediach&quot; żyje u nas - czyli pod wpływami naszej kultury - i jakoś nieszczególnie kwapi się do powrotu i obalania systemu. 

This is war! Tylko że na kulturę i idee. Militarnego konfliktu nie będzie. Gospodarczy nikomu się nie będzie opłacał i moglibyśmy przegrać. 

Zarówno &quot;Hero&quot; jak i dużo gorszy &quot;Dom Latających Sztyletów&quot; to prochińskie agitki oprawione w piękną formę. Państwo ponad jednostę i poświęcenie w imię rozwoju całego organizmu. Mogę się nimi zachwycać, i zachwycam, ale oburzam się i zawsze głośno mówię, że to dzieło propagandowe. 

Ja nie zamierzam kopii kruszyć ani bić się do upadłego. Mnie po prostu się nie podoba tłumaczenie tego co się dzieje w Chinach różnicami kulturowymi mimo że chińscy decydenci dość mocno i wybiórczo czerpią z dorobku naszego kawałka świata. A potem gdy wybucha awantura, której pretekstem jest pomysł NASZYCH praprzodków (nie ma to jak Polak - sarmata odwołujący się do spuścizny Greków ze starożytności :-p ), odwołują się do różnic między kręgami cywilizacyjnymi. Więc osądzam i oceniam - nazywam po imieniu  działania władz chińskich w Tybecie i okolicach (ale też na przykład rosyjskich). To że idę na koncert Sznurowa nie oznacza wszak poparcia dla polityki Kremla w Czeczenii. ;&gt;

Zresztą z tego co widzę, to Sa DingDing ma jakieś koligacje z buddyzmem, a ten jest mniej popierany niż konfucjanizm stanowiący podstawę religijną w pracy, życiu społecznym i okolicach. ;&gt; ;) Choć jako że gości w chińskiej wersji MTV to poglądów nieprawomyślnych raczej nie wyraża.

Poza tym wbrew temu co ChRL twierdzą, w ich państwie istnieje opozycja - krucha, zamykana, gnębiona, odcinana od Internetu - ale działająca. 

Od Chin nie mamy szans się oddzielić żadnym murem. Pomijam już kwestię inwestycji świata w rynek ChRL. Raczej odwrotnie - gdyby oni nagle, co jest niemożliwe, zwinęli swoje zabawki i się wycofali, to byśmy się nie pozbierali.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;ale też koncerty rockowe i pepsi &#8211; kiedy ludkowie zasmakowali innego świata, nikt nie chciał być częścią starego.&#8221;</p>
<p>Pełna zgoda. Tylko że w ChRL mają już Pepsi, Internet i inne konsumpcyjne dobrodziejstwa. Wykastrowane, sprawdzane kilkukrotnie pod kątem prawomyślności, ale mają. </p>
<p>Co prawda takich wyskoków jak Bjork zrobiła ostatnio przy &#8220;Declare Independence&#8221; już zbyt wielu nie będzie, artyści będą sprawdzani pod kątem poprawności poglądów. Przecież były nawet jaja z Rolling Stones, którym chińskie ministerstwo kultury cięło teksty mające deprawować obywateli.</p>
<p>Nie wierzę, że możemy na nich wpłynąć. Nie wierzę, że będziemy w stanie ich małymi kroczkami zmienić. Możemy na nich wymóc pewne zmiany w ramach ich systemu choć i to będzie wyjątkowo trudne. Diaspora broniąca płomienia olimpijskiego i robiąca demonstracje przeciw &#8220;zakłamanemu obrazowi Chin w światowych mediach&#8221; żyje u nas &#8211; czyli pod wpływami naszej kultury &#8211; i jakoś nieszczególnie kwapi się do powrotu i obalania systemu. </p>
<p>This is war! Tylko że na kulturę i idee. Militarnego konfliktu nie będzie. Gospodarczy nikomu się nie będzie opłacał i moglibyśmy przegrać. </p>
<p>Zarówno &#8220;Hero&#8221; jak i dużo gorszy &#8220;Dom Latających Sztyletów&#8221; to prochińskie agitki oprawione w piękną formę. Państwo ponad jednostę i poświęcenie w imię rozwoju całego organizmu. Mogę się nimi zachwycać, i zachwycam, ale oburzam się i zawsze głośno mówię, że to dzieło propagandowe. </p>
<p>Ja nie zamierzam kopii kruszyć ani bić się do upadłego. Mnie po prostu się nie podoba tłumaczenie tego co się dzieje w Chinach różnicami kulturowymi mimo że chińscy decydenci dość mocno i wybiórczo czerpią z dorobku naszego kawałka świata. A potem gdy wybucha awantura, której pretekstem jest pomysł NASZYCH praprzodków (nie ma to jak Polak &#8211; sarmata odwołujący się do spuścizny Greków ze starożytności :-p ), odwołują się do różnic między kręgami cywilizacyjnymi. Więc osądzam i oceniam &#8211; nazywam po imieniu  działania władz chińskich w Tybecie i okolicach (ale też na przykład rosyjskich). To że idę na koncert Sznurowa nie oznacza wszak poparcia dla polityki Kremla w Czeczenii. ;&gt;</p>
<p>Zresztą z tego co widzę, to Sa DingDing ma jakieś koligacje z buddyzmem, a ten jest mniej popierany niż konfucjanizm stanowiący podstawę religijną w pracy, życiu społecznym i okolicach. ;&gt; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Choć jako że gości w chińskiej wersji MTV to poglądów nieprawomyślnych raczej nie wyraża.</p>
<p>Poza tym wbrew temu co ChRL twierdzą, w ich państwie istnieje opozycja &#8211; krucha, zamykana, gnębiona, odcinana od Internetu &#8211; ale działająca. </p>
<p>Od Chin nie mamy szans się oddzielić żadnym murem. Pomijam już kwestię inwestycji świata w rynek ChRL. Raczej odwrotnie &#8211; gdyby oni nagle, co jest niemożliwe, zwinęli swoje zabawki i się wycofali, to byśmy się nie pozbierali.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szubrycht</title>
		<link>http://szubrycht.wordpress.com/2008/04/28/swiatlo-ze-wschodu/#comment-105</link>
		<dc:creator>szubrycht</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 14:21:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szubrycht.wordpress.com/?p=24#comment-105</guid>
		<description>Masz rację - Izrael ma możnych przyjaciół i słabszych wrogów, Tybet odwrotnie... ale ja niezupełnie o tym. Zresztą nie chciałbym się za mocno angażować w politykę, nie na tym blogu. Choć wiem, sam sobie jestem winien, sam zacząłem :-)
Nie wiem, co w chińskich podręcznikach stoi na temat demokracji, ale wiem, że Chińczycy jakoś niespecjalnie się do tego dziedzictwa odwołują, choćby we wspomnianych przez Ciebie filmach (po obejrzeniu &quot;Hero&quot; byłem nawet w lekkim szoku). Nie musi nam się to podobać, ale warto o tym wiedzieć przed próbą osądzania Chin i nawracania ich na siłę. Bo, tak po prawdzie, możemy albo zbudować drugi mur i oddzielić się nim od Chin (co jest oczywiście niemożliwe, choćby z przyczyn ekonomicznych, żadne państwo nie zdecyduje się dziś na bojkot Chin z prawdziwego zdarzenia, choćby czołgi rozjechały Tybet na placek), tudzież prywatnie sobie Chiny bojkotować (co też jest nie tylko naiwne, ale i niemożliwe), albo możemy drobnymi kroczkami i przyjaznymi gestami te Chiny rozmiękczać. 
Nie wiem, może to ja jestem naiwny z tym swoim pozytywizmem? Wydaje mi się jednak, że blok sowiecki rozwaliły nie tylko strajki i bibuła, ale też koncerty rockowe i pepsi - kiedy ludkowie zasmakowali innego świata, nikt nie chciał być częścią starego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację &#8211; Izrael ma możnych przyjaciół i słabszych wrogów, Tybet odwrotnie&#8230; ale ja niezupełnie o tym. Zresztą nie chciałbym się za mocno angażować w politykę, nie na tym blogu. Choć wiem, sam sobie jestem winien, sam zacząłem <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Nie wiem, co w chińskich podręcznikach stoi na temat demokracji, ale wiem, że Chińczycy jakoś niespecjalnie się do tego dziedzictwa odwołują, choćby we wspomnianych przez Ciebie filmach (po obejrzeniu &#8220;Hero&#8221; byłem nawet w lekkim szoku). Nie musi nam się to podobać, ale warto o tym wiedzieć przed próbą osądzania Chin i nawracania ich na siłę. Bo, tak po prawdzie, możemy albo zbudować drugi mur i oddzielić się nim od Chin (co jest oczywiście niemożliwe, choćby z przyczyn ekonomicznych, żadne państwo nie zdecyduje się dziś na bojkot Chin z prawdziwego zdarzenia, choćby czołgi rozjechały Tybet na placek), tudzież prywatnie sobie Chiny bojkotować (co też jest nie tylko naiwne, ale i niemożliwe), albo możemy drobnymi kroczkami i przyjaznymi gestami te Chiny rozmiękczać.<br />
Nie wiem, może to ja jestem naiwny z tym swoim pozytywizmem? Wydaje mi się jednak, że blok sowiecki rozwaliły nie tylko strajki i bibuła, ale też koncerty rockowe i pepsi &#8211; kiedy ludkowie zasmakowali innego świata, nikt nie chciał być częścią starego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
